Michał Zieliński wreszcie wykonał kołyskę dla córki

26.03.2012
Był bohaterem meczu Górnika Zabrze z Cracovią. Michał Zieliński rozegrał naprawdę dobre zawody, które udokumentował strzeleniem szczęśliwej bramki. Była okazja, by wykonać symboliczną "kołyskę".
- Koledzy żartowali, że córa niebawem będzie miała trzy lata, a "kołyski" wciąż nie ma. Przesadzili, ma trzy miesiące, ale bardzo się cieszę, że w końcu trafiłem do siatki. Napastnik jest rozliczany za gole - wskazał Zieliński, który do Górnika trafił zimą z Korony Kielce.

Mecz w Krakowie był jego najlepszym w barwach zespołu z Zabrza. W dodatku drużyna zainkasowała komplet punktów. - Te punkty nie przyszły nam łatwo. Udało nam się strzelić trzy bramki, ale w końcówce niepotrzebnie się cofnęliśmy i Cracovia strzeliła nam gola. Z przebiegu spotkania zasłużyliśmy jednak na tą wygraną - mówił Zieliński.

- W końcówce niepotrzebnie się cofnęliśmy i Cracovia strzeliła nam gola - dodał.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również