Michał Pazdan: Zabrakło precyzji i szczęścia

11.12.2011
Stadion Widzewa Łódź to dla zabrzańskiego Górnika bardzo trudny teren, na którym zdobycie punktów jest sporym wyzwaniem. Dostrzega to defensor trójkolorowych, Michał Pazdan.
- Odkąd jestem w Górniku, to jakoś ciężko nam się gra na stadionie Widzewa - mówi obrońca. Reprezentant Polski przyznaje również, że to po tym, jak nie zrozumiał się ze swoim bramkarze, padł pierwszy gol dla Widzewa. - Przy pierwszej bramce zabrakło chyba komunikacji między mną, a Łukaszem Skorupskim.

- W drugiej połowie poprawiliśmy grę w obronie, ale nie potrafiliśmy wykorzystać żadnej sytuacji do zdobycia gola - dodaje. - Sam miałem jedną, ale zabrakło precyzji i szczęścia.
źródło: SportSlaski.pl/ gornikzabrze.pl

Przeczytaj również