Michał Pazdan może grać. To dzięki specjalnemu opatrunkowi
13.02.2011
- Mecz z Ukraińcami zdecydowanie nie był porywający - komentuje Bogdan Zając, asystent Adama Nawałki. - Ciężko nam było się przebić zwłaszcza przez środek pola, przez całe spotkanie było dużo walki i biegania - dodaje
W tym spotkaniu wystąpił Michał Pazdan, który w ostatnich dniach trenował indywidualnie z powodu złamanej kości śródręcza. Wszystko dzięki profesjonalnie przygotowanemu opatrunkowi, w którym Pazdan może bez obaw trenować i występować w meczach. - Oczywiście, że cieszą nas powroty rekonwalescentów. Zagrał Michał, na boisku pojawił się też Bartek Kopacz - mówi Zając.
Przedwcześnie boisko opuścił z kolei Mateusz Zachara, ale asystent Nawałki uspokaja: - To tylko zwykłe piłkarskie stłuczenie.
W drugim ze spotkań rywalem zabrzan był 31-krotny mistrz Bułgarii, CSKA. - Widać było dużą kulturę w grze tego zespołu. Rywale bardzo długo utrzymywali się przy piłce, a my próbowaliśmy im przeszkodzić. Stworzyliśmy sobie trzy - cztery sytuacje bramkowe, ale można powiedzieć, że wykorzystaliśmy tylko jedną - mówi Zając. Mowa o trafieniu Daniela Sikorskiego, po którym sędziowie odgwizdali dyskusyjnego spalonego. - Czy słusznie? Musimy przyjrzeć się tej sytuacji na nagraniu - dopowiada trener.
Górnik na obozie w Turcji będzie przebywał do piątku. W tym czasie rozegra jeszcze dwa sparingi, a jednym z rywali będzie Nasaf Karshi z Uzbekistanu.
W tym spotkaniu wystąpił Michał Pazdan, który w ostatnich dniach trenował indywidualnie z powodu złamanej kości śródręcza. Wszystko dzięki profesjonalnie przygotowanemu opatrunkowi, w którym Pazdan może bez obaw trenować i występować w meczach. - Oczywiście, że cieszą nas powroty rekonwalescentów. Zagrał Michał, na boisku pojawił się też Bartek Kopacz - mówi Zając.
Przedwcześnie boisko opuścił z kolei Mateusz Zachara, ale asystent Nawałki uspokaja: - To tylko zwykłe piłkarskie stłuczenie.
W drugim ze spotkań rywalem zabrzan był 31-krotny mistrz Bułgarii, CSKA. - Widać było dużą kulturę w grze tego zespołu. Rywale bardzo długo utrzymywali się przy piłce, a my próbowaliśmy im przeszkodzić. Stworzyliśmy sobie trzy - cztery sytuacje bramkowe, ale można powiedzieć, że wykorzystaliśmy tylko jedną - mówi Zając. Mowa o trafieniu Daniela Sikorskiego, po którym sędziowie odgwizdali dyskusyjnego spalonego. - Czy słusznie? Musimy przyjrzeć się tej sytuacji na nagraniu - dopowiada trener.
Górnik na obozie w Turcji będzie przebywał do piątku. W tym czasie rozegra jeszcze dwa sparingi, a jednym z rywali będzie Nasaf Karshi z Uzbekistanu.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów