Michał Pazdan: Kolejne mecze powinniśmy rozgrywać ze spokojem
24.03.2012
- Zdobyliśmy trzy punkty, razem mamy ich 29 i kolejne mecze powinniśmy rozgrywać ze spokojem, zapewniając sobie utrzymanie - cieszył się piłkarz urodzony w Krakowie, którego do Górnika Zabrze sprowadził Ryszard Wieczorek.
"Górnicy" wyczekali przeciwnika, a potem zadali dwa szybkie ciosy. - Wiedzieliśmy, że jak wyjdziemy od początku mocno zdeterminowani i Cracovii nie ułoży się mecz, to wtedy stworzą się dla nas okazje. Tak się stało, mecz się super ułożył. Przetrzymaliśmy chwilę naporu Cracovii, a później zaczęliśmy grać swoje. Jesteśmy ogromnie zadowoleni - mówi Michał Pazdan.
W środę Górnik zagra z Lechem Poznań zaległe spotkanie, odwołane z powodu wprowadzenia w naszym kraju żałoby narodowej. Podobnie, jak Cracovia, drużyna ta jest w dołku, bo w tym roku nie zdobyła nawet gola. - Przed meczem z Lechem jesteśmy bardzo ostrożni. Graja tam dobrzy piłkarze i to, że im teraz nie idzie, to nie znaczy, że w meczu z nami też tak będzie - odpowiedział wychowanek Hutnika Kraków.
Pazdan nie dostał szansy w Wiśle ani w Cracovii, tylko na Śląsku. Czy los zespołów z dawnej stolicy Polski jest mu obcy? - Wiadomo, że jestem stąd, więc interesuję się krakowskimi klubami. Na razie gram w Górniku i to jest dla mnie najważniejsze. Zimą miałem propozycję ze strony Cracovii, ale nie skorzystałem. Nie chcę nic więcej mówić na ten temat - zakończył piłkarz, po czym udał się na odpoczynek do domu w Krakowie. W sobotę i niedzielę zespół Górnika ma wolne. Do treningów wróci w poniedziałek.
"Górnicy" wyczekali przeciwnika, a potem zadali dwa szybkie ciosy. - Wiedzieliśmy, że jak wyjdziemy od początku mocno zdeterminowani i Cracovii nie ułoży się mecz, to wtedy stworzą się dla nas okazje. Tak się stało, mecz się super ułożył. Przetrzymaliśmy chwilę naporu Cracovii, a później zaczęliśmy grać swoje. Jesteśmy ogromnie zadowoleni - mówi Michał Pazdan.
W środę Górnik zagra z Lechem Poznań zaległe spotkanie, odwołane z powodu wprowadzenia w naszym kraju żałoby narodowej. Podobnie, jak Cracovia, drużyna ta jest w dołku, bo w tym roku nie zdobyła nawet gola. - Przed meczem z Lechem jesteśmy bardzo ostrożni. Graja tam dobrzy piłkarze i to, że im teraz nie idzie, to nie znaczy, że w meczu z nami też tak będzie - odpowiedział wychowanek Hutnika Kraków.
Pazdan nie dostał szansy w Wiśle ani w Cracovii, tylko na Śląsku. Czy los zespołów z dawnej stolicy Polski jest mu obcy? - Wiadomo, że jestem stąd, więc interesuję się krakowskimi klubami. Na razie gram w Górniku i to jest dla mnie najważniejsze. Zimą miałem propozycję ze strony Cracovii, ale nie skorzystałem. Nie chcę nic więcej mówić na ten temat - zakończył piłkarz, po czym udał się na odpoczynek do domu w Krakowie. W sobotę i niedzielę zespół Górnika ma wolne. Do treningów wróci w poniedziałek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów