Michał Pazdan: Będziemy uważać nie tylko na Piecha i Jankowskiego
13.04.2012
Można zaryzykować stwierdzeniem, że Górnik trafił na Ruch w dobrym momencie tej rundy...
- Cóż, Ruch przegrał dwa ostatnie mecze, ale trzeba pamiętać, że grał z drużynami, które walczą o najwyższe cele w Polsce. Wcześniej chorzowianie prezentowali się bardzo dobrze, wygrywali mecz za meczem. A my z kolei w ostatnich czterech spotkaniach zdobyliśmy dziewięć punktów, nasza gra źle więc nie wyglądała. Z punktu widzenia kibica, wydaje się, że istotnie w dobrym momencie trafiliśmy na Ruch. Jednak trzeba zaznaczyć - nasz najbliższy rywal pokazał wcześniej, że gra co 3-4 dni nie sprawia mu trudności. Jego zawodnicy są pod względem fizycznym dobrze przygotowani.
Górnik chyba również, skoro ostatnio tak regularnie punktuje i pnie się w górę tabeli. Czy apetyt w Zabrzu rośnie zatem w miarę jedzenia?
- Nie patrzymy, co się dzieje w górze tabeli. Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów. A jakie miejsce zajmiemy? Będzie ono wynikiem tych pięciu ostatnich meczów.
Waszym kibicom po ostatnich zwycięstwach brakuje tylko wygranej w meczu z Ruchem...
- Derby, zarówno dla kibiców i piłkarzy, są meczami szczególnymi, nikogo motywować przed nimi nie trzeba. Każdy wie, jaka jest ranga niedzielnego spotkania. Dla kibiców to najważniejszy mecz, zdajemy sobie z tego sprawę. W dodatku chcemy przełamać złą serię. Przegraliśmy dwa ostatnie mecze z Ruchem. Najpierw 0-3 na śniegu przy Cichej, ostatnio zaś 1-2, choć wydawało się, że możemy wygrać.
Wspomnianego meczu przy Cichej pewnie nigdy pan nie zapomni?
- Owszem, choć nie wyszło nam to spotkanie, nie graliśmy w nim dobrze. Przegrywaliśmy 0-3 i to już po godzinie gry. Dla mnie był to pierwszy mecz na tym stadionie. Krótko mówiąc - jeszcze przy Cichej nie wygrałem. Nie wiem zresztą, czy jest w naszej szatni ktoś, kto zasmakował zwycięstwa na tym obiekcie. To kolejny bodziec, by zgarnąć w niedzielę komplet punktów.
Siłą Ruchu są stałe fragmenty gry. Jak zamierzacie się temu przeciwstawić?
- Trener uczulał nas, że rywal potrafi stałymi fragmentami gry świetnie ułożyć sobie mecz. Będziemy się zatem mocno koncentrować w takich sytuacjach. Od samego początku meczu.
Co jest największym atutem chorzowian?
- Ruch bazuje na dwóch napastnikach, którzy bardzo dobrze się uzupełniają. Przekonaliśmy się o tym w tamtej rundzie. Nie tylko na Jankowskiego i Piecha będziemy uważać, bo ci napastnicy, którzy wchodzą z ławki, również są groźni.
Wysłuchał Krzysztof Kubicki
- Cóż, Ruch przegrał dwa ostatnie mecze, ale trzeba pamiętać, że grał z drużynami, które walczą o najwyższe cele w Polsce. Wcześniej chorzowianie prezentowali się bardzo dobrze, wygrywali mecz za meczem. A my z kolei w ostatnich czterech spotkaniach zdobyliśmy dziewięć punktów, nasza gra źle więc nie wyglądała. Z punktu widzenia kibica, wydaje się, że istotnie w dobrym momencie trafiliśmy na Ruch. Jednak trzeba zaznaczyć - nasz najbliższy rywal pokazał wcześniej, że gra co 3-4 dni nie sprawia mu trudności. Jego zawodnicy są pod względem fizycznym dobrze przygotowani.
Górnik chyba również, skoro ostatnio tak regularnie punktuje i pnie się w górę tabeli. Czy apetyt w Zabrzu rośnie zatem w miarę jedzenia?
- Nie patrzymy, co się dzieje w górze tabeli. Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów. A jakie miejsce zajmiemy? Będzie ono wynikiem tych pięciu ostatnich meczów.
- Derby, zarówno dla kibiców i piłkarzy, są meczami szczególnymi, nikogo motywować przed nimi nie trzeba. Każdy wie, jaka jest ranga niedzielnego spotkania. Dla kibiców to najważniejszy mecz, zdajemy sobie z tego sprawę. W dodatku chcemy przełamać złą serię. Przegraliśmy dwa ostatnie mecze z Ruchem. Najpierw 0-3 na śniegu przy Cichej, ostatnio zaś 1-2, choć wydawało się, że możemy wygrać.
Wspomnianego meczu przy Cichej pewnie nigdy pan nie zapomni?
- Owszem, choć nie wyszło nam to spotkanie, nie graliśmy w nim dobrze. Przegrywaliśmy 0-3 i to już po godzinie gry. Dla mnie był to pierwszy mecz na tym stadionie. Krótko mówiąc - jeszcze przy Cichej nie wygrałem. Nie wiem zresztą, czy jest w naszej szatni ktoś, kto zasmakował zwycięstwa na tym obiekcie. To kolejny bodziec, by zgarnąć w niedzielę komplet punktów.
Siłą Ruchu są stałe fragmenty gry. Jak zamierzacie się temu przeciwstawić?
- Trener uczulał nas, że rywal potrafi stałymi fragmentami gry świetnie ułożyć sobie mecz. Będziemy się zatem mocno koncentrować w takich sytuacjach. Od samego początku meczu.
Co jest największym atutem chorzowian?
- Ruch bazuje na dwóch napastnikach, którzy bardzo dobrze się uzupełniają. Przekonaliśmy się o tym w tamtej rundzie. Nie tylko na Jankowskiego i Piecha będziemy uważać, bo ci napastnicy, którzy wchodzą z ławki, również są groźni.
Wysłuchał Krzysztof Kubicki
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów