Michał Bemben wyjaśnia, dlaczego nie podał ręki Adamowi Nawałce
28.10.2011
Wiadomo, że szkoleniowiec pozostanie na stanowisku. Jego przeciwnicy wskazywali, że drużyna jest źle przygotowana fizycznie. Miała o tym świadczyć między innymi druga połowa meczu z Ruchem. - Na pewno się z tym nie zgodzę. Zresztą, proszę tylko spojrzeć... Z Polonią Warszawa do przerwy nie graliśmy nic, a później ruszyliśmy i wyrównaliśmy. Słabemu fizycznie zespołowi to by się nie udało - przekonuje Michał Bemben.
Co bardziej spostrzegawczy zauważyli, że doświadczony obrońca nie podał ręki trenerowi, po tym jak zszedł z boiska. Czy to może coś znaczyć?
- Widziałem, że trener jest zajęty rozmową z innymi członkami sztabu szkoleniowego, a nie chciałem im przerywać. Usiadłem więc na ławce, a trener - gdy skończył już rozmowę - podszedł do mnie i podziękował za grę. Proszę mi wierzyć, nie ma sensu doszukiwać się jakichś konfliktów - zaznacza Bemben.
Co bardziej spostrzegawczy zauważyli, że doświadczony obrońca nie podał ręki trenerowi, po tym jak zszedł z boiska. Czy to może coś znaczyć?
- Widziałem, że trener jest zajęty rozmową z innymi członkami sztabu szkoleniowego, a nie chciałem im przerywać. Usiadłem więc na ławce, a trener - gdy skończył już rozmowę - podszedł do mnie i podziękował za grę. Proszę mi wierzyć, nie ma sensu doszukiwać się jakichś konfliktów - zaznacza Bemben.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów