Michał Bemben ma wnieść profesjonalizm do szatni Górnika

16.06.2010
Zabrzanie dokonali kolejnego transferu. Zaskakującego, ale zgodnego z pomysłem budowy zespołu. - Nasza drużyna to będzie mieszanka doświadczonych graczy z młodzieżą - tłumaczą działacze.
Michał Bemben wpisuje się idealnie w wizję drużyny, jaką ustalono przy Roosevelta. - Chcemy czerpać wzorce z krajów piłkarsko lepszych. Nie interesują nas piłkarze zagraniczni. Jednym z elementów naszej strategii wzmocnienia drużyny jest pomysł na ściągnięcie dwóch, trzech bardziej doświadczonych zawodników. Mają oni wnieść swój profesjonalizm, którego niestety często naszym piłkarzom brakuje. Nasi chłopcy dotychczas mieli nie do końca właściwe wzorce w szatni - argumentował transfer prezes Łukasz Mazur.

W dodatku Bemben jest fanem Górnika, a przecież w Zabrzu chcą, żeby nowi zawodnicy walczyli za swój klub. Aby podpisać umowę przerwał swoje wakacje w Turcji. - Wychowałem się tutaj, na ulicy Żółkiewskiego. Gdy grałem w trampkarzach, podawałem piłki na meczach. Zawsze moim marzeniem była gra dla tego klubu. Nie zastanawiałem się długo nad tą propozycją. Pomyślałem: Tak, zrobię to! -  powiedział doświadczony obrońca, który zdradził przy okazji, że bywał na spotkaniach Górnika. - Byłem w tym sezonie na meczu z Łęczną. Górnik wygrał 1-0, przestrzelił rzut karny - wspominał 34-latek.
 
Piłkarz ma nie tylko uczyć podejścia do gry, ale również wiązane są z nim nadzieje piłkarskie. - Jesteśmy beniaminkiem. Pierwszy rok nie będzie dla nas łatwy. Potrzebujemy takich zawodników jak Michał. Grałem z nim w VfL Bochum. Gra bardzo ofensywnie. Liczę na jego wielkie doświadczenie - przyznał dyrektor sportowy Górnika, Tomasz Wałdoch. - Nasza drużyna to będzie mieszanka doświadczonych zawodników z młodzieżą  - dodał Mazur.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również