Miasto obrażone na Energetyka?

20.02.2015
Niedawna zmiana na najwyższych szczeblach władzy w Rybniku nie pozostaje bez wpływu na sytuację klubów sportowych w tym mieście.
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Jak bumerang powraca między innymi sprawa ponownej przebudowy rybnickiego toru żużlowego. Chodzi o planowane poszerzenie kątów wejścia i wyjścia w zakręty oraz o skrócenie całego biegu toru. Wszystko po to aby zwiększyć widowiskowość żużlowych spotkań.

Problem polega na tym, że powyższa ingerencja w kształt rybnickiej elipsy nie może się odbyć bez zmian boiska piłkarskiego Energetyka. Powyższym nie przejmuje się jednak ani Główna Komisja Sportu Żużlowego, ani prezes ŻKS ROW – Krzysztof Mrozek, ani też pełnomocnik Prezydenta miasta Wojciech Student.

Wszyscy oni dają „zielone światło” remontowi toru i to już w lipcowym terminie, nikt tymczasem nie konsultuje tego nawet z władzami piłkarskiego Energetyka. Nikt oficjalnie nie poinformował tego klubu o zatwierdzonym podobno planie inwestycji. Nikt też nie bierze pod uwagę chociażby wymogów licencyjnych PZPN, precyzujących kwestie wielkości piłkarskiej murawy.

Co jeśli gmina sfinansuje przebudowę toru i w jej efekcie okaże się, że pierwszoligowy już wówczas Energetyk nie może grać na swoim macierzystym obiekcie? Ano, będzie wstyd. Dla miasta. I zapewne afera na pół Polski. Ale tak to już jest kiedy niektórym ludziom jest nie po drodze z... innymi.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również