Miał trzy sytuacje, wykorzystał najtrudniejszą. "Piłka trochę mi zeszła"
18.10.2010
Świetną robotę przy golu wykonał Tomasz Zahorski, który stojąc tyłem do bramki podał do nadbiegającego Kwieka. - Wielu szacunek dla "Zahora". Nie dał się przepchać i zagrał mi fanastyczną piłkę - chwalił kolegę z zespołu. - Piłka trochę mi zeszła. Najważniejsze, że wpadła - ocenił swoje uderzenie pomocnik.
Kwiek mógł w tym meczu zdobyć więcej bramek. Najpierw jego uderzenie z rzutu wolnego świetnie obronił Mariusz Pawełek. Później strzelił z kilku metrów wprost w bramkarza Wisły Kraków. - Trochę żal tej drugiej sytuacji, bo była wyborna. Na szczęście teraz to już nie ma większego znaczenia - powiedział strzelec.
Kwiek mógł w tym meczu zdobyć więcej bramek. Najpierw jego uderzenie z rzutu wolnego świetnie obronił Mariusz Pawełek. Później strzelił z kilku metrów wprost w bramkarza Wisły Kraków. - Trochę żal tej drugiej sytuacji, bo była wyborna. Na szczęście teraz to już nie ma większego znaczenia - powiedział strzelec.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów