Meik Karwot: "Można powiedzieć, że jestem synek ze Śląska"

15.02.2017
- Podobają mi się treningi. Jest to, co miałem już w Niemczech, więc mogłem pokazać czego się nauczyłem wcześniej. Mamy bardzo dobry zespół i co jest ważne - szatnia trzyma się razem. Jest bardzo dobry klimat - opowiada Meik Karwot, nowy zawodnik Górnika Zabrze.
Górnik Zabrze
Dla Meika Karwota będzie to pierwsza przygoda z polskim futbolem, ale nie z samą Polską. Mimo że w naszym kraju jeszcze nie grał, to często przyjeżdża na Górny Śląsk. - Latem czy w przerwach od gry przyjeżdżałem do babci w Niedobczycach i na blokach widziałem napisy: "Torcida Górnik Zabrze". Wiem, jaki to klub i przed czym stoję. Można powiedzieć, że jestem synek ze Śląska - uśmiecha się 23-latek.

Karwot zanim podpisał kontrakt z Górnikiem, to przez prawie miesiąc przechodził testy. Jak sam przyznaje, nie musiał w tym czasie nadrabiać zaległości. - Już w Niemczech bardzo dobrze się przygotowywałem i w przerwie dużo pracowałem. Cieszę się, że mogłem przyjechać na testy do takiego klubu i pokazać co umiem - przyznaje.

Pierwsze wrażenia z pobytu w nowym otoczeniu? Pozytywne. - Podobają mi się treningi. Jest to, co miałem już w Niemczech, więc mogłem pokazać czego się nauczyłem wcześniej. Mamy bardzo dobry zespół i co jest ważne - szatnia trzyma się razem. Jest bardzo dobry klimat - podkreśla.

Od piątku na Arenie Zabrze podgrzewana jest murawa, przez co płyta boiska jest już zielona. Obrońca żartuje, że taki stan może nie potrwać zbyt długo. - Jak się pokażę to nie wiem, czy będzie taka zielona, bo ja będę ją gryźć! - komentuje nowy zawodnik Górnika.
źródło: Górnik TV/SportSlaski.pl

Przeczytaj również