Medalista olimpijski z Barcelony: Górnika zawsze będę miał w sercu
01.07.2014
Aleksander Kłak rzadko bywa w Polsce. Od 18 lat żyje w Belgii, gdzie pracuje jako kierowca autobusu. Nie ma też kontaktu z byłymi kolegami z boiska, za wyjątkiem Mirosława Waligóry, który mieszka w pobliżu. - Prowadzę autobus miejski w centrum Antwerpii, to dobra praca, którą szanuję sobie. Już isem lat pracuję w tym zawodzie i nie narzekam. Muszę myśleć o rodzinie, a ta praca daje mi określoną stabilizację. Kiedyś myślałem o pracy trenerskiej, ale niewiele z tego wyszło - mówi były bramkarz Górnika, który obecnie przebywa w Polsce - odwiedził rodzinę w Nowym Sączu.
Mimo sporego dystansu od Zabrza, Kłak w Belgii śledzi wyniki Górnika. - Trochę się interesuję, trochę czytam, śledzę w internecie wyniki zespołu. W telewizji widziałem, jak powstaje nowy stadion i to bardzo cieszy. Mam nadal ogromną sympatię do Górnika, mimo że broniłem w Zabrzu krótko, bo tylko dwa lata. Ale każdemu się chwalę, że byłem piłkarzem tak wielkiego klubu jak Górnik Zabrze. I ta sympatia do klubu zostanie do końca życia. Górnika zawsze będę miał w sercu - mówi bramkarz.
Nie dziwi fakt, że Kłak na mundialu trzyma kciuki za reprezentację kraju, w którym żyje. - Mieszkam w tym kraju blisko 18 lat i siłą rzeczy kibicuję na mundialu drużynie belgijskiej. Polaków nie ma w Brazylii, więc nie mam innego wyboru. Belgowie może nie mają takiego charakteru jak Niemcy, ale mogą wiele zwojować. Grają dość dobrze i liczę, że znajdą się co najmniej w ćwierćfinale. Ale może doczekam takiej chwili, że biało-czerwoni znowu zaczną osiągać sukcesy na mundialu... - rozmyśla bramkarz.
Kłak grał w Górniku w latach 1993-1995. Z Zabrza wyjechał do Niemiec. Bronił bramki także w Belgii i Holandii. W 1992 roku zdobył srebrny medal na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie.
Mimo sporego dystansu od Zabrza, Kłak w Belgii śledzi wyniki Górnika. - Trochę się interesuję, trochę czytam, śledzę w internecie wyniki zespołu. W telewizji widziałem, jak powstaje nowy stadion i to bardzo cieszy. Mam nadal ogromną sympatię do Górnika, mimo że broniłem w Zabrzu krótko, bo tylko dwa lata. Ale każdemu się chwalę, że byłem piłkarzem tak wielkiego klubu jak Górnik Zabrze. I ta sympatia do klubu zostanie do końca życia. Górnika zawsze będę miał w sercu - mówi bramkarz.
Nie dziwi fakt, że Kłak na mundialu trzyma kciuki za reprezentację kraju, w którym żyje. - Mieszkam w tym kraju blisko 18 lat i siłą rzeczy kibicuję na mundialu drużynie belgijskiej. Polaków nie ma w Brazylii, więc nie mam innego wyboru. Belgowie może nie mają takiego charakteru jak Niemcy, ale mogą wiele zwojować. Grają dość dobrze i liczę, że znajdą się co najmniej w ćwierćfinale. Ale może doczekam takiej chwili, że biało-czerwoni znowu zaczną osiągać sukcesy na mundialu... - rozmyśla bramkarz.
Kłak grał w Górniku w latach 1993-1995. Z Zabrza wyjechał do Niemiec. Bronił bramki także w Belgii i Holandii. W 1992 roku zdobył srebrny medal na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów