Mecz z Lechią mógł być ostatnim występem Bonina w Górniku

27.04.2011
Grzegorz Bonin nie będzie operowany, ale… może już nie wrócić na boisko w tym sezonie. - Traf chciał, że to ta sama noga, z którą miałem problem już jesienią… - mówi "Boniek".
Prawy pomocnik Górnika jeszcze w zeszłym tygodniu miał problemy z chodzeniem. Jego pauza może potrwać nawet kilka tygodni, a do końca rozgrywek pozostał miesiąc…

- Grzegorz ma uraz, którego leczenie wymaga czasu. Niczego nie da zrobić się na siłę. Już pierwsza diagnoza wykazała skręcenie stawu kolanowego i skokowego. Dziś wiemy, że większy problem jest z tym drugim - tłumaczy fizjoterapeuta Górnika, Włodzimierz Duś.

Biorąc pod uwagę niewielką ilość spotkań, pozostałą do finiszu ligi, mecz z Lechią Gdańsk mógł być ostatnim dla Bonina w barwach Górnika. Piłkarzowi w czerwcu kończy się kontrakt. Czy jest szansa na jego przedłużenie? Jeśli "Boniek" nie zmniejszy swoich oczekiwań finansowych, to raczej niewielka...

Pytanie wymagające znacznie szybszej odpowiedzi, to obsada prawej pomocy w meczu z Wisłą Kraków. W Białymstoku na tej pozycji zagrał Mariusz Przybylski i wyróżniał się na tle słabo spisujących się kolegów z drużyny. Inna rzecz, że on jest specjalistą od "czarnej roboty" w środku pola, a zawodnicy bardziej predysponowani do gry ofensywnej - Michal Gasparik i Marcin Wodecki - marnują się na ławce.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również