Mecz o posadę?

25.02.2016
Dwie porażki z rzędu, wizyta w urzędzie miasta i pogłoski o zbliżającej się zmianie na trenerskiej ławce. Atmosfera przed niezwykle ważnym meczem we Wrocławiu mogłaby być lepsza...
Norbert Barczyk/Pressfocus
Co ciekawego?
- W poniedziałek zabrzanie wylądowali "na dywaniku" u prezydent Małgorzaty Mańki-Szulik. Podobno jeśli trener Leszek Ojrzyński dalej chce prowadzić Górnika, musi we Wrocławiu wygrać ze Śląskiem. W mediach już pojawiają się kandydatury byłych piłkarzy zabrzańskiej drużyny, którzy mieliby go zastąpić - w gronie potencjalnych nowych szkoleniowców wymienia się Kazimierza Moskala, Dariusza Dźwigałę czy Artura Płatka.

- Ojrzyński jest trenerem Górnika od 13 sierpnia. Pod jego wodzą zabrzanie wygrali w lidze tylko 4 mecze na 19 możliwych. Aż 9 razy remisowali, a 6 razy schodzili z boiska pokonani.

- Jeśli faktycznie tylko zwycięstwo ma uratować Ojrzyńskiego, to będzie musiało dojść do przełamania złej passy - Górnik nie wygrał we Wrocławiu od 14 lat! Ostatni raz zabrzanie wracali z terenu Śląska z trzema punktami - po zwycięstwie 2-1 -  6 kwietnia 2002 roku. Było to w słynnym sezonie z podziałem na grupy.

- Obecnie Górnik traci do Podbeskidzia Bielsko-Biała i Wisły Kraków trzy punkty. Śląsk Wrocław ma nad zabrzanami cztery "oczka" przewagi.

- Z Ruchem Chorzów nie najlepiej zaprezentowali się boczni obrońcy, to może jest to czas, by wrócić do gry z trójką środkowych defensorów? Tych w Górniku nie brakuje, a to przecież w takim systemie "Trójkolorowi" pokonali m.in. Piasta Gliwice w grudniowym spotkaniu...

- Do pierwszej drużyny Górnika został przywrócony Mariusz Przybylski. Defensywny pomocnik został wystawiony na listę transferową, ale nie znalazł nowego pracodawcy.

- Na mecz nie może pojechać zorganizowana grupa kibiców Górnika - to kara za oprawę w Wielkich Derbach Śląska.

- Mecz poprowadzi Szymon Marciniak. Arbiter z Płocka już raz sędziował spotkanie Śląsk - Górnik, w poprzednim sezonie. Wówczas padł remis 1-1.

- Wrocławianie w tym roku strzelili dwie bramki. Obie zdobył dla Śląska Tomasz Hołota. Były zawodnik GKS-u Katowice w meczu z Wisłą Kraków dał swojej drużynie trzy punkty po uderzeniu głową, a w spotkaniu z Jagiellonią Białystok wpisał się na listę strzelców po rzucie karnym. Zawodnik ten będzie jednak jutro pauzował za nadmiar żółtych kartek. Podobnie jak Mariusz Pawelec (były gracz Górnika) i Adam Kokoszka.

Na kogo zwrócić uwagę?
Robert Pich (Śląsk): Słowak w poprzednim sezonie strzelił 10 bramek dla Śląska. Obecne rozgrywki również zaczął w barwach wrocławskiej ekipy (3 gole w 7 meczach), ale jeszcze w letnim okienku przeniósł się do 1. FC Kaiserslautern. W 2. Bundeslidze furory jednak nie zrobił (4 spotkania) i wrócił na Dolny Śląsk, na wypożyczenie.

Radosław Janukiewicz (Górnik): Dla bramkarza ekipy z Roosevelta będzie to wyjątkowy mecz, bo właśnie w Śląsku rozpoczynał swoją piłkarską przygodę. We Wrocławiu grał przez sześć lat. Golkiper zabrzan w tym roku puścił pięć goli w dwóch meczach. Trzeba jednak pamiętać, że obrońcy wcale mu nie ułatwiali roboty...

Ostatni raz...
W rundzie jesiennej Górnik wygrał ze Śląskiem 2-0 po bramkach - wówczas nowych - Aleksandra Kwieka i Macieja Korzyma. Było to pierwsze zwycięstwo zabrzan w tym sezonie. Dodajmy, że była to 9. kolejka...

Nieobecni
Kontuzje leczą Erik Grendel oraz Rafał Kosznik. Dodatkowo, za żółte kartki będą musieli pauzować Roman Gergel i Paweł Widanow.

Przypuszczalny skład
Janukiewicz - Danch, Szeweluchin, Kopacz - Golański, Sobolewski, Matuszek, Kallaste - Kwiek, Madej - Kante.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również