Mazur: Gdybym ja zasiadał w komisji, to przyznałbym nam licencję

31.03.2011
- Mam nadzieję, że się uda - mówi prezes Górnika Zabrze, Łukasz Mazur, o szansach klubu na uzyskanie licencji w pierwszym terminie. Dzisiaj mija termin składania wniosków licencyjnych.
Wniosek Górnika do Warszawy zawiezie klubowy prawnik. - Brakowało kilku dokumentów, ale wczoraj zostały one przygotowane - wyjaśnia prezes Łukasz Mazur. W Zabrzu nikt nie ukrywa, że o licencję nie będzie tak łatwo. - Ostatnio jest głośno o Górniku, ale kłopoty mają też inni. To się zdarza w klubach - mówi działacz. - Mam nadzieję, że się uda. Jeśli nie, będziemy walczyć w fazie odwoławczej. Gdybym ja zasiadał w komisji, to bym przyznał licencję. Z czystej miłości do klubu - dodaje.

Głośno było też o porozumieniach (a raczej ich braku) z piłkarzami w sprawie rozłożenia zadłużenia na raty. - Przedstawiliśmy zawodnikom sytuację. Każdy zobowiązał się, że takie coś podpisze. Może będzie jakiś rodzynek, ale mam nadzieję, że unikniemy takiej sytuacji. Oby obowiązywała zasada "jeden za wszystkich - wszyscy za jednego". Pamiętajmy, że to też jest odpowiedzialność za klub - uważa Mazur.

Ugody nie ma z "muszkieterami" z "serie B" - Damianem Gorawskim i Pawłem Strąkiem. Lecz na razie takich porozumień klub nie potrzebuje. - Mamy wszczęte spory prawne z nimi.  Mam nadzieję, że je wygramy. Jeśli istnieją spory sądowe, wtedy te kwoty nie są brane pod uwagę przy licencji - tłumaczy szef klubu.

- Naszym jedynym problemem są finanse. W prasie padają różne kwoty naszego zadłużenia. Rozstrzał jest bardzo duży - od sześciu do nawet 40 milionów złotych. Zbiór jest na tyle pojemny, że gdzieś się w nim mieścimy - mówi Mazur. A infrastruktura? - Nasz stadion jeszcze ostatni sezon się łapie. Pomaga nam to, że jest już ogłoszony przetarg na budowę nowego obiektu - informuje prezes.

Licencje na nowy sezon będą przyznawane w połowie maja.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również