Mateusz Zachara: Ten mecz był bardzo dziwny

01.10.2013
Napastnik Górnika Zabrze strzeli jedną z trzech bramek przeciwko Zawiszy Bydgoszcz. Piłkarze Adama Nawałki, dzięki grze do końca, zdobyli w poniedziałek komplet punktów.
Gola na 3-2 zdobył w ostatniej doliczonej minucie Radosław Sobolewski. Na Roosevelta emocje były do samego końca. - Mogliśmy wcześniej zapewnić sobie wygraną. Okazji nie brakowało, najlepszą niewątpliwie był rzut karny. Najważniejsze jednak, że wszystko dobrze się skończyło. Ten mecz był generalnie jednak bardzo dziwny. Trzy rzuty karne, w tym jeden niestrzelony - mówi Mateusz Zachara, który wrócił do wyjściowej jedenastki Górnika i odpłacił się trenerowi za zaufanie, strzelając ładnego gola.

- Cieszy mnie niewątpliwie strzelona bramka. Przyjąłem piłkę, zobaczyłem, że Wojciech Kaczmarek jest wysunięty z bramki i strzeliłem bez zastanowienia - opisuje zawodnik. Wyszło mu to perfekcyjnie.

Pierwszy rzut karny dla Zawiszy arbiter podyktował po zagraniu ręką Pawła Olkowskiego. - Był na pewno, dotknąłem piłkę - przyznaje prawy obrońca wicelidera tabeli.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również