Mateusz Zachara "rzutem na taśmę" zrealizował swój cel

08.12.2012
Mateusz Zachara założył sobie, że w rundzie jesiennej strzeli przynajmniej jedną bramkę dla Górnika. Udało mu się to zrealizować w ostatnim spotkaniu w tym roku. Co więcej, mógł zdobyć jeszcze jednego gola.
- Mecz mógł się podobać. Było dużo sytuacji z obu stron. Spotkanie stało na dobrym poziomie - ocenił Zachara, dla którego dzisiejszy pojedynek był pierwszym w ekstraklasie, w którym wystąpił od pierwszej minuty. - Po cichu liczyłem, że wyjdę w pierwszej jedenastce - przyznał.

Nie tylko zaliczył pierwszy mecz w podstawowym składzie, ale i po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w najwyższej klasie rozgrywkowej. - Obiecałem sobie, że w tej rundzie strzela minimum jedną bramkę. No i się udało - cieszył się zawodnik. - Świetnie wykonany stały fragment gry przez Mariusza Magierę. Na pierwszy słupek, tam, gdzie miałem nabiegać. Piłka spadła prosto na głowę, super gol - skomentował Zachara.

- W drugiej połowie Lechia przejęła inicjatywę. My wyprowadziliśmy kilka kontrataków i powinniśmy je wykorzystać. Ja sam mogłem się w jednej z sytuacji lepiej zachować. Mogliśmy dobić przeciwnika - zakończył wychowanek Rakowa Częstochowa.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również