Mateusz Zachara: Kibice nam nie grozili, lecz mobilizowali na derby

23.04.2013
- Fani mają pełne prawo wyrażać swoje zdanie, zwłaszcza, że za nami trzy porażki z rzędu. Nie chodziło jednak o żadne groźby - mówi Mateusz Zachara, piłkarz Górnika Zabrze.
Po porażce w Kielcach, zabrzanie usłyszeli od swoich kibiców trochę pretensji. - Chodziło o zmobilizowanie nas, zachęcenie do tego, żebyśmy dawali z siebie jeszcze więcej. Tym bardziej, że teraz czekają nas - tak ważne dla nich - derby z Ruchem Chorzów - tłumaczy Zachara.

Zawodnicy Górnika nie szukali winnego porażki w Kielcach w osobie sędziego. - Uznaliśmy, że nie ma sensu roztrząsać czegoś, na co nie mamy wpływu. Oczywiście, gdyby nie błąd arbitra, ten mecz potoczyłby się pewnie inaczej, ale sędzia to też człowiek. Szkoda natomiast, że podobne wpadki przytrafiają im się ostatnio dość często - kręci głową napastnik.

Żeby jednak oddać sprawiedliwość, gra zabrzan w Kielcach też nie wyglądała dobrze. - Nie ma co ukrywać, jak się chce wygrać, to było zdecydowanie za mało. Z drugiej strony - to był mecz, w którym była walka, a poza tym... walka i jeszcze raz walka. Spotkanie do pierwszej strzelonej bramki. Takie również się zdarzają...
źródło: Sport

Przeczytaj również