Mateusz Bukowiec strzelił gola i... pokłonił się kibicom GKS-u Tychy
21.07.2012
Mateusz Bukowiec w bardzo młodym wieku wchodził do zespołu Górnika Zabrze. Zamieszanie wokół jego osoby odcisnęło na zawodniku negatywne piętno. Trafił do Zagłębia Lubin i zagubił się.
Formę mozolnie odbudowywał w klubach niższych klas rozgrywkowych: Koszarawie Żywiec, Rakowie Częstochowa, LZS-ie Leśnica, a ostatnio Ruchu Zdzieszowice.
Warto było! Niedawno podpisał kontrakt z I-ligowym GKS-em Tychy. - W zespole zadomowiłem się błyskawicznie, bo koledzy przyjęli mnie życzliwie. A na zaufanie kibiców pracuję. Zdaję sobie sprawę z tego, że do mojej gry można jeszcze mieć trochę uwag, ale powiem szczerze, że do GKS-u przyszedłem trochę zaniedbany fizycznie i ciężka praca na treningach dała mi mocno w kość. Trener Piotr Mandrysz stara się doprowadzić mnie do stanu używalności. Teraz, grając co trzy dni, będziemy na pewno nabierać świeżości i piłkarskiego rytmu, więc powinno być coraz lepiej - mówi Bukowiec.
Formę mozolnie odbudowywał w klubach niższych klas rozgrywkowych: Koszarawie Żywiec, Rakowie Częstochowa, LZS-ie Leśnica, a ostatnio Ruchu Zdzieszowice.
Warto było! Niedawno podpisał kontrakt z I-ligowym GKS-em Tychy. - W zespole zadomowiłem się błyskawicznie, bo koledzy przyjęli mnie życzliwie. A na zaufanie kibiców pracuję. Zdaję sobie sprawę z tego, że do mojej gry można jeszcze mieć trochę uwag, ale powiem szczerze, że do GKS-u przyszedłem trochę zaniedbany fizycznie i ciężka praca na treningach dała mi mocno w kość. Trener Piotr Mandrysz stara się doprowadzić mnie do stanu używalności. Teraz, grając co trzy dni, będziemy na pewno nabierać świeżości i piłkarskiego rytmu, więc powinno być coraz lepiej - mówi Bukowiec.
Polecane
I liga