Masternak: Kontrakt wygasa w grudniu, a przyszłość zależy od trenerów

24.11.2013
Mariusz Masternak jest obecnie wiodącą postacią w linii defensywnej GKS-u Tychy. Mimo to już za kilka dni dobiegnie końca umowa wiążąca obrońcę z tyskim klubem. Czy istnieje możliwość przedłużenia kontraktu?
W grudniu trzydziestosiedmioletni zawodnik zostanie - teoretycznie - bez klubu. A GKS Tychy - obecny pracodawca Masternaka - nie przedstawił mu nowej oferty. Co na to sam zainteresowany? - Na razie chcemy zakończyć ten rok w dobrym stylu, a potem przyjdzie czas na rozmowy. Myślę, że jeżeli udałoby się w Łęcznej zapunktować, to można by uznać tę rundę za nie całkiem straconą - mówi piłkarz.

- Oprócz tego początku, druga część jest w miarę udana. Trener Żurek akurat postawił na mnie i z tego powodu bardzo się cieszę, bo po przyjściu powiedział, że nie będzie spoglądał w metrykę, tylko na grę i zaangażowanie w treningi. Próbuję udowadniać, że jeszcze jestem potrzebny i mogę się przydać - dodaje.

Mimo zaawansowanego - sportowo - wieku Masternak wciąż ma ambicję grania na wysokim poziomie. - Ja chciałbym grać nawet dłużej niż Krzysztof Bizacki! I choć może zdrowie by mi na to pozwalało, to wiadomo, że z wiekiem traci się pewne argumenty. Nie zależy to tylko ode mnie, ale też od trenerów i zarządu - zaznacza stanowczo zawodnik.

W Tychach powstaje nowy obiekt piłkarski. Czy defensorowi będzie miał okazje na nim zagrać? - Wydaje mi się, że może nie być mi dane wystąpić na nowym stadionie. No chyba, że w oldbojach. Na poważnie nie myślę o tym, bo na razie kontrakt obowiązuje mnie do końca grudnia i nie chcę mówić, co będzie za kilkanaście miesięcy. Oczywiście chciałbym zagrać na pięknym, nowoczesnym obiekcie, ale należy pamiętać, że nie mam już dwadzieścia siedem, tylko trzydzieści siedem lat - kończy.
źródło: SportSlaski.pl/ GKS Tychy

Przeczytaj również