Mariusz Zganiacz: Nie mogliśmy zremisować takiego meczu

24.08.2014
W dramatycznych okolicznościach GKS Tychy stracił dwa punkty w pojedynku z Widzewem w Łodzi. Gospodarze bramkę doprowadzającą do remisu 1:1 zdobyli w doliczonym czasie gry.

Pomocnik tyszan po meczu nie krył rozczarowania. - Nie chcę tak na gorąco za dużo mówić, bo mógłbym kogoś obrazić. Jedno jest pewne - nie mogliśmy zremisować takiego meczu. Nie graliśmy źle, było dużo odbiorów w środku pola, jedyne czego brakowało, to - moim zdaniem - więcej utrzymania przy piłce, zagrania dłużej na czas w narożnikach boiska. Zbyt wiele piłek tam traciliśmy, a gdybyśmy ten warunek spełnili, to pewnie dowieźlibyśmy prowadzenie do końca - stwierdził Mariusz Zganiacz.

Lider środka pola zespołu Przemysława Cecherza zwrócił uwagę na sytuację w tabeli. - Weszliśmy dużo lepiej w mecz, niż ostatnio z Arką. Co tu dużo mówić, liczy się końcowy wynik. Straciliśmy dwa punkty, bo gdybyśmy tutaj wygrali, to przynajmniej do sobotnich meczów bylibyśmy w czołówce. Tak cały czas jesteśmy w dolnych rejonach tabeli. Mamy teraz spotkanie z Miedzią i musimy zacząć wygrywać, bo remisami się w tej lidze nie utrzymamy.

źródło: sportslaski.pl/gkstychy.info

Przeczytaj również