Mariusz Przybylski zmarnował rzut karny. Zdarza mu się to bardzo rzadko...

01.10.2013
Pomocnik Górnika wrócił do wyjściowego składu po przymusowej pauzie za kartki. Swój powrót mógł okrasić golem z rzutu karnego. Wczoraj niestety nie wyszło, bo nie trafił w bramkę.
Od dawna Przybylski jest wyborem numer jeden przy wykonywaniu "jedenastek". - Na treningu od czterech lat nie było karnego, którego nie wykorzystał - przyznał po spotkaniu z Zawiszą kapitan zespołu Adam Danch, który przechodzi rehabilitację.

Kibice Górnika liczą pewnie, że Przybylski kolejny raz pomyli się za jakieś cztery lata. Jego wczorajszy błąd nie kosztował "Trójkolorowych" wiele, bo wygrali 3-2.
źródło: Sport

Przeczytaj również