Mariusz Przybylski: To był tylko wypadek przy pracy...
Mariusz Przybylski nie otrzyma zbyt wysokich not za mecz z Zagłębiem. Obrońca Górnika najpierw, w 23. minucie, przegrał walkę o piłkę z Szymonem Pawłowskim i zabrzanie stracili gola, a następnie sfaulował Michala Papadopulosa przed polem karnym (72. minuta) i po strzale z tego miejsca padła druga bramka dla lubinian. Piłkarz zapytany o to czy przy pierwszej sytuacji popełnił błąd jednak zaprzeczył.
- Błąd? Nie nazwałbym tak tego. Po prostu przegrałem walkę, Szymon Pawłowski mnie przepchał i stało się. Co miałem zrobić? Walczyłem o piłkę i nie udało mi się wygrać tego starcia... ale fakt - w konsekwencji tej sytuacji - padł gol - powiedział zawodnik.
Piłkarz przyznał również, że dzisiejsi rywale Górnika nie zagrali dziś wielkich zawodów... - Zagłębie nas nie zaskoczyło. Doskonale wiedzieliśmy jak gra ta drużyna, mieliśmy ją rozpracowaną. Co mogło zaskoczyć w tym meczu? My i nasza postawa, bo zagraliśmy bardzo słabo. Nie ma co mówić, że nasi rywale zagrali dobrze, to raczej my źle się zaprezentowaliśmy - stwierdził zawodnik.
Porażka z Zagłębiem przerwała świetną passę 10 meczów bez porażki Górnika Zabrze. - Mam nadzieję, że to spotkanie to tylko wypadek przy pracy. Teraz chcemy jak najszybciej przeanalizować ten mecz, wyciągnąć z niego wnioski... a następnie zmazać plamę po tej porażce w kolejnym meczu.