Mariusz Masternak: Mecz z Miedzią nie będzie łatwy

25.08.2014
W piątek GKS Tychy zremisował 1:1 z Widzewem Łódź. Czasu na rozpamiętywanie pechowej straty dwóch punktów nie ma. We wtorek kolejny ligowy mecz, tym razem z Miedzią Legnica.

Tyszanie w Łodzi długo prowadzili po bramce Macieja Kowalczyka. Gola stracili w 95. minucie. - Przed meczem zakładaliśmy, że remis to minimum. Chcieliśmy jednak tutaj wygrać, przełamać się, bo wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie pokonać młodą drużynę Widzewa. Myślę, że graliśmy mądrze, ale problemem na pewno było to, że nie stworzyliśmy zbyt wielu sytuacji. Broniliśmy się jednak dość długo, łodzianie grali piłką, ale nic z tego nie wynikało. Najgroźniejsze okazje mieli ze stałych fragmentów gry. Nic więc nie zapowiadało, że nie dotrzymamy tego wyniku do końca. Przypadkowo odbita piłka trafiła do zawodnika Widzewa i niestety skończyło się tak, jak wszyscy widzieli - mówi Mariusz Masternak.

Kapitan GKS-u liczy na przełamanie w najbliższej kolejce. - W środę gramy z Miedzią, ale trzeba sobie zdać sprawę, że nie będzie to wcale łatwiejszy mecz, a wręcz przeciwnie. Liczymy jednak, że skończy się ten pech i w końcu zaczniemy zdobywać więcej punktów, niż tylko jeden - zakłada rosły obrońca.

źródło: sportslaski.pl/gkstychy.info

Przeczytaj również