Mariusz Magiera: To najdłuższa przerwa odkąd gram zawodowo

14.07.2012
Miał pękniętą kość piszczelową, mało groźny uraz na pierwszy rzut oka. Mariusz Magiera chciał dograć sezon do końca, dlatego brał tabletki przeciwbólowe. Konsekwencje? Opuści początek nowych rozgrywek...
Magiera to jeden z najlepszych lewych obrońców w Polsce, dlatego jego brak mocno komplikuje życie Adamowi Nawałce. Górnik sprawdza obecnie Seweryna Gancarczyka. Sprawa jest pilna, bo Magiera na razie się rehabilituje, choć chciałby już dołączyć do zajęć z kolegami.

- Rozmawiałem o tym z trenerem i jest szansa, że na drugie zgrupowanie pojadę - informuje w rozmowie z dziennikiem "Sport". - Przynajmniej takie były ustalenia sprzed kilkunastu dni. Decydujące będą wyniki badań z początku przyszłego tygodnia. Nie muszę mówić, że chciałbym bardzo pojechać i wznowić treningi, choć nawet gdybym uczestniczył w zgrupowaniu, to o grze raczej mogę zapomnieć - przyznaje.

- Dwa miesiące praktycznie nic nie robiłem, oczywiście poza obecnie trwającą rehabilitacją. To najdłuższa przerwa odkąd zawodowo gram w piłkę. Nie wyobrażam więc sobie, bym nagle wyszedł na boisko i zagrał mecz. Ten sezon zacznie się najpewniej beze mnie - dodaje Magiera.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również