Mariusz Jop: Przekonały mnie historia i wysoka frekwencja
18.06.2010
Ściągnięcie Jopa jest sporym zaskoczeniem. 32-latek związał się dwuletnią umową. - Nasze rozmowy trwały dziesięć dni. Jestem bardzo zadowolony, że wszystko zostało dopięte - cieszył się piłkarz, którego do wybrania oferty z Zabrza przekonała atmosfera przy Roosevelta. - Na mecze przychodzi po kilkanaście tysięcy widzów, a każdy lubi grać przecież przy pełnych trybunach. Dodatkowym argumentem były tradycja, wspaniała historia i wysoka frekwencja.
Jop przez ostatnie tygodnie nie miał łatwego życia. Przypomnijmy, że w przedostatniej kolejce minionego sezonu były reprezentant Polski strzelił samobójczego gola w derbach Krakowa, co w efekcie sprawiło, że Wisła straciła tytuł mistrzowski. - Nie chcę już o tym dyskutować. Teraz jestem w Górniku i chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Nikomu nie muszę niczego udowodniać - skwitował Jop, którego czeka ostra rywalizacja z Adamem Banasiem i Michałem Pazdanem. - Zdrowa konkurencja może wyjść nam tylko na dobre. Środek obrony jest pozycją newralgiczną, dlatego potrzebujemy co najmniej trzech równych zawodników do tej formacji - podkreślił dyrektor sportowy, Tomasz Wałdoch.
Niewykluczone zresztą, że klub sprzeda Pazdana. Jego menedżer twierdzi, że ma ofertę z zagranicy. Jeśli chodzi o Jopa, to jego aklimatyzacja powinna się odbywać bez problemów. Gracz doskonale zna się z Adamem Nawałką i kilkoma piłkarzami. - Rozmawiałem już z trenerem, wiem czego ode mnie oczekuje. Liczę na owocną współpracę, a czas pokaże, na co nas tak naprawdę stać. Fajnie byłoby o coś powalczyć - uśmiechnął się nowy gracz Górnika.
- Opieramy zespół nie tylko na zawodnikach młodych, ale także doświadczonych i takim właśnie jest Mariusz Jop. Liczę, że wprowadzi dużo rutyny i spokoju w szeregi obrony - dodał Wałdoch.
21-letni Mańka związał się z Górnikiem dłuższą, bo 5-letnią umową.
Jop przez ostatnie tygodnie nie miał łatwego życia. Przypomnijmy, że w przedostatniej kolejce minionego sezonu były reprezentant Polski strzelił samobójczego gola w derbach Krakowa, co w efekcie sprawiło, że Wisła straciła tytuł mistrzowski. - Nie chcę już o tym dyskutować. Teraz jestem w Górniku i chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Nikomu nie muszę niczego udowodniać - skwitował Jop, którego czeka ostra rywalizacja z Adamem Banasiem i Michałem Pazdanem. - Zdrowa konkurencja może wyjść nam tylko na dobre. Środek obrony jest pozycją newralgiczną, dlatego potrzebujemy co najmniej trzech równych zawodników do tej formacji - podkreślił dyrektor sportowy, Tomasz Wałdoch.
Niewykluczone zresztą, że klub sprzeda Pazdana. Jego menedżer twierdzi, że ma ofertę z zagranicy. Jeśli chodzi o Jopa, to jego aklimatyzacja powinna się odbywać bez problemów. Gracz doskonale zna się z Adamem Nawałką i kilkoma piłkarzami. - Rozmawiałem już z trenerem, wiem czego ode mnie oczekuje. Liczę na owocną współpracę, a czas pokaże, na co nas tak naprawdę stać. Fajnie byłoby o coś powalczyć - uśmiechnął się nowy gracz Górnika.
- Opieramy zespół nie tylko na zawodnikach młodych, ale także doświadczonych i takim właśnie jest Mariusz Jop. Liczę, że wprowadzi dużo rutyny i spokoju w szeregi obrony - dodał Wałdoch.
21-letni Mańka związał się z Górnikiem dłuższą, bo 5-letnią umową.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów