Marek Wleciałowski o 99. WDŚ: Zadecyduje środek pola
21.08.2013
W piątkowy wieczór przy Roosevelta dojdzie do 99. Wielkich Derbów Śląska. Pojedynek 14-krotnych mistrzów Polski z Zabrza i Chorzowa to - przynajmniej na dziś - mecz drużyn o zupełnie innych aspiracjach. - Obecna tabela oddaje mniej więcej poziom zespołów. Przez 2-3 ostatnie lata w roli faworyta derbów grał Ruch, dziś tę rolę pełnią zabrzanie, ale nie muszę przypominać, że w takich meczach może to niewiele znaczyć - zauważa asystent Waldemara Fornalika.
W drużynie Adama Nawałki Wleciałowskiemu najbardziej podoba się dobrze zorganizowana gra w środku pola. - Piłkarze świetnie się uzupełniają i wymieniają. Są doświadczeni, doskonale "czytają" grę. Wielką wartością środka pola jest umiejętność zaasekurowania bocznych stref - analizuje były trener zabrzańskiej drużyny.
"Wleciał" spodziewa się też wiele po grze drugiej linii "Niebieskich". - Ruch na pewno nie odda środka pola bez walki, bo ma tam jakość może największą w zespole. Czasami wręcz chorzowianie czekają na błąd rywala i świadomie grają tak, by doprowadzić do rzutów rożnych i wolnych. Tym elementem potrafi odwrócić losy meczu - zauważa były gracz i członek sztabu szkoleniowego drużyny z Cichej.
Które pojedynki będą ozdobą piątkowej batalii o Górny Śląśk? - Na pewno ciekawe będzie, jak Konczkowski - bo chyba on zagra - poradzi sobie z Nakoulmą. Zadanie czeka go piekielnie trudne. Podobnie będzie po drugiej stronie. I jeszcze pojedynek Sobolewskiego ze Starzyńskim. Nie tylko pokoleniowy ale związany predyspozycjami fizycznymi - puentuje Wleciałowski.
Więcej w Sporcie
W drużynie Adama Nawałki Wleciałowskiemu najbardziej podoba się dobrze zorganizowana gra w środku pola. - Piłkarze świetnie się uzupełniają i wymieniają. Są doświadczeni, doskonale "czytają" grę. Wielką wartością środka pola jest umiejętność zaasekurowania bocznych stref - analizuje były trener zabrzańskiej drużyny.
"Wleciał" spodziewa się też wiele po grze drugiej linii "Niebieskich". - Ruch na pewno nie odda środka pola bez walki, bo ma tam jakość może największą w zespole. Czasami wręcz chorzowianie czekają na błąd rywala i świadomie grają tak, by doprowadzić do rzutów rożnych i wolnych. Tym elementem potrafi odwrócić losy meczu - zauważa były gracz i członek sztabu szkoleniowego drużyny z Cichej.
Które pojedynki będą ozdobą piątkowej batalii o Górny Śląśk? - Na pewno ciekawe będzie, jak Konczkowski - bo chyba on zagra - poradzi sobie z Nakoulmą. Zadanie czeka go piekielnie trudne. Podobnie będzie po drugiej stronie. I jeszcze pojedynek Sobolewskiego ze Starzyńskim. Nie tylko pokoleniowy ale związany predyspozycjami fizycznymi - puentuje Wleciałowski.
Więcej w Sporcie
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów