Marek Saganowski: Nie pierwszy raz Górnik Zabrze napsuł nam krwi
17.09.2012
Saganowski na samym początku spotkania wykorzystał błąd Łukasza Skorupskiego i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. - To była jedna z łatwiejszych moich bramek. Bramkarz sprawił mi prezent, ale później w kilku sytuacjach, w których powinien puścić gola, zachował się wyśmienicie - przyznaje napastnik Legii.
Podopieczni Adama Nawałki drugi raz w tym sezonie zdołali się podnieść po tym, jak to rywal pierwszy strzela bramkę. W pierwszej kolejce "Trójkolorowi" podnieśli się w spotkaniu z Piastem Gliwice. - Zarówno my, jak i Górnik, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji do zdobycia bramek. Nas wynik nie cieszy, bo dwa razy byliśmy na prowadzeniu. Powinniśmy to utrzymać - podkreśla Saganowski.
Dzięki grze do końca, Legia nie wygrała trzeciego spotkania z rzędu przy Roosevelta. - Nie pierwszy raz Górnik napsuł nam krwi. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to będzie ciężki mecz. Rok temu Legia przegrała w Zabrzu 0-2 - mówi piłkarz, który przecież w tym meczu nie wystąpił.
Podopieczni Adama Nawałki drugi raz w tym sezonie zdołali się podnieść po tym, jak to rywal pierwszy strzela bramkę. W pierwszej kolejce "Trójkolorowi" podnieśli się w spotkaniu z Piastem Gliwice. - Zarówno my, jak i Górnik, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji do zdobycia bramek. Nas wynik nie cieszy, bo dwa razy byliśmy na prowadzeniu. Powinniśmy to utrzymać - podkreśla Saganowski.
Dzięki grze do końca, Legia nie wygrała trzeciego spotkania z rzędu przy Roosevelta. - Nie pierwszy raz Górnik napsuł nam krwi. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to będzie ciężki mecz. Rok temu Legia przegrała w Zabrzu 0-2 - mówi piłkarz, który przecież w tym meczu nie wystąpił.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów