Marek Motyka: Górnik ma możliwości, by zaistnieć w czołówce
13.11.2010
Po ostatnim remisie z Polonią Bytom, zabrzanie zajmują 5. miejsce i mają 19 punktów na koncie. Mało kto przewidywał, że Górnik w ogóle będzie w górnej połówce tabeli. Zajmowana lokata mimo wszystko nie dziwi byłego szkoleniowca "Trójkolorowych", Marka Motykę. - Nie jestem tym zaskoczony. To, że niespodziewanie znaleźli się w I lidze to na pewno był szok, ale dobrze wiemy, że Górnik to zespół budowany na górny region tabeli - przypomina i przy okazji chwali trenera Adama Nawałkę.
- W rok spowodował inne podejście mentalne zespołu. Piłkarze wkładają ogrom serca w to, co robią. Wcześniej nie każdy zdawał sobie sprawę, gdzie się znalazł. To jest kawał historii polskiej piłki. Najwspanialszy klub z wyśmienitymi piłkarzami - nie może się nachwalić opiekun Kolejarza Stróże.
Dzisiaj w Zabrzu jedynie marzą o nawiązaniu do bogatej historii. - Górnik ma bardzo możnego sponsora i ogromne możliwości, by znowu zaistnieć w czołówce. Tutaj są solidni piłkarze, rzemieślnicy. Nie ma wielkich gwiazd - uważa Motyka. - Patrząc, kto jest w czubie ekstraklasy, zastanawiam się, dlaczego Górnik nie może tam być? Przed rozpoczęciem sezonu fachowcy przewidywali spadek tej drużynie. Jagiellonia Białystok czy GKS Bełchatów miały zaplątać się koło 10 miejsca, a jest zupełnie inaczej. Mistrz Polski jest na spadku, a Górnik zasłużenie w pierwszej piątce - twierdzi szkoleniowiec. - Jednak pełną ocenę będzie można wystawić po zakończeniu rundy, bo jeszcze może się wiele wydarzyć. Dzisiaj można jedynie stwierdzić, że wszystko zmierza w dobrym kierunku i Górnik jeszcze niejednemu napsuje krwi - dodaje.
52-letniemu fachowcowi szczególnie podoba się w tym sezonie gra Adama Dancha, którego pamięta jeszcze z czasów, gdy to on prowadził 14-krotnego mistrza Polski. - Bardzo dobry i uniwersalny zawodnik. Waleczny chłopak. Wkłada bardzo ogromne serce w piłkę i przede wszystkim w Górnika, którego jest wychowankiem. Jest mu bardzo oddany. Cieszę się, że trener to zauważył i daje mu szanse, bo on absolutnie zasługuje na wyjściową jedenastkę - chwali Motyka i zastanawia się nad przyszłością piłkarza. - Kto wie, czy reprezentacja nie będzie miała z niego pożytku, tym bardziej że mamy dużą posuchę jeśli chodzi o stoperów. Franciszek Smuda skarży się, że nie ma w kim wybierać. Jest to bardzo dobry materiał na stopera - ocenia.
Co ciekawe, gdy na środku obrony Danchowi partneruje Banaś, Górnik nie traci bramek. Tak było w spotkaniu z Wisłą Kraków, Lechem Poznań i w pierwszej połowie meczu z Legią Warszawa. Później pochodzący z Rudy Śląskiej gracz powędrował do pomocy. Dzisiaj gra obronna może być kluczem do osiągnięcia korzystnego rezultatu, bowiem Śląsk spisuje się ostatnio przyzwoicie.
- Zaczyna grać na miarę swoich możliwości. Od przyjścia Oresta Lenczyka jest coraz lepiej. Górnik będzie miał ciężką przeprawę, ale uważam, że absolutnie nie jest bez szans. Zabrzanie słyną z dobrej gry w obronnej całego zespołu. Tutaj nawet napastnicy bronią. Nawałka zaszczepił w piłkarzach bardzo dużą konsekwencję w grze defensywnej po stracie piłki. Nie jest ich łatwo rozklepać. Wcale nie uważam, że to gospodarze są wielkimi faworytami - kończy Motyka.
Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze
sobota, 16:45
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
Śląsk: Kaczmarek - Socha, Celeban, Fojut, Spahić - Sobota, Sztylka, Kaźmierczak, Gikiewicz, Mila - Sotirović.
Górnik: Nowak - Bemben, Banaś, Danch, Magiera - Wodecki, Przybylski, Marciniak, Sikorski - Kwiek - Zahorski.
- W rok spowodował inne podejście mentalne zespołu. Piłkarze wkładają ogrom serca w to, co robią. Wcześniej nie każdy zdawał sobie sprawę, gdzie się znalazł. To jest kawał historii polskiej piłki. Najwspanialszy klub z wyśmienitymi piłkarzami - nie może się nachwalić opiekun Kolejarza Stróże.
Dzisiaj w Zabrzu jedynie marzą o nawiązaniu do bogatej historii. - Górnik ma bardzo możnego sponsora i ogromne możliwości, by znowu zaistnieć w czołówce. Tutaj są solidni piłkarze, rzemieślnicy. Nie ma wielkich gwiazd - uważa Motyka. - Patrząc, kto jest w czubie ekstraklasy, zastanawiam się, dlaczego Górnik nie może tam być? Przed rozpoczęciem sezonu fachowcy przewidywali spadek tej drużynie. Jagiellonia Białystok czy GKS Bełchatów miały zaplątać się koło 10 miejsca, a jest zupełnie inaczej. Mistrz Polski jest na spadku, a Górnik zasłużenie w pierwszej piątce - twierdzi szkoleniowiec. - Jednak pełną ocenę będzie można wystawić po zakończeniu rundy, bo jeszcze może się wiele wydarzyć. Dzisiaj można jedynie stwierdzić, że wszystko zmierza w dobrym kierunku i Górnik jeszcze niejednemu napsuje krwi - dodaje.
52-letniemu fachowcowi szczególnie podoba się w tym sezonie gra Adama Dancha, którego pamięta jeszcze z czasów, gdy to on prowadził 14-krotnego mistrza Polski. - Bardzo dobry i uniwersalny zawodnik. Waleczny chłopak. Wkłada bardzo ogromne serce w piłkę i przede wszystkim w Górnika, którego jest wychowankiem. Jest mu bardzo oddany. Cieszę się, że trener to zauważył i daje mu szanse, bo on absolutnie zasługuje na wyjściową jedenastkę - chwali Motyka i zastanawia się nad przyszłością piłkarza. - Kto wie, czy reprezentacja nie będzie miała z niego pożytku, tym bardziej że mamy dużą posuchę jeśli chodzi o stoperów. Franciszek Smuda skarży się, że nie ma w kim wybierać. Jest to bardzo dobry materiał na stopera - ocenia.
Co ciekawe, gdy na środku obrony Danchowi partneruje Banaś, Górnik nie traci bramek. Tak było w spotkaniu z Wisłą Kraków, Lechem Poznań i w pierwszej połowie meczu z Legią Warszawa. Później pochodzący z Rudy Śląskiej gracz powędrował do pomocy. Dzisiaj gra obronna może być kluczem do osiągnięcia korzystnego rezultatu, bowiem Śląsk spisuje się ostatnio przyzwoicie.
- Zaczyna grać na miarę swoich możliwości. Od przyjścia Oresta Lenczyka jest coraz lepiej. Górnik będzie miał ciężką przeprawę, ale uważam, że absolutnie nie jest bez szans. Zabrzanie słyną z dobrej gry w obronnej całego zespołu. Tutaj nawet napastnicy bronią. Nawałka zaszczepił w piłkarzach bardzo dużą konsekwencję w grze defensywnej po stracie piłki. Nie jest ich łatwo rozklepać. Wcale nie uważam, że to gospodarze są wielkimi faworytami - kończy Motyka.
Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze
sobota, 16:45
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
Śląsk: Kaczmarek - Socha, Celeban, Fojut, Spahić - Sobota, Sztylka, Kaźmierczak, Gikiewicz, Mila - Sotirović.
Górnik: Nowak - Bemben, Banaś, Danch, Magiera - Wodecki, Przybylski, Marciniak, Sikorski - Kwiek - Zahorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów