Marek Gładkowski: Za to punktów nie przyznają

04.09.2011
Fatalnie wygląda skuteczność rybniczan pod bramką przeciwnika. Beniaminek II ligi w siedmiu meczach zdobył tylko dwie bramki. - Podniesiemy się - powiedział po porażce ze Zdzieszowicami Marek Gładkowski.
Kolejną gorzką pigułkę, po czwartej przegranej w sezonie, musieli przełknąć piłkarze Energetyka ROW Rybnik. - Za dobre granie piłką punktów nie przyznają. Musimy się podnieść i zacząć zdobywać punkty. Wziąć w garść i jeszcze więcej pracować. Trzeba zacząć wygrywać, bo nawet remisy nam nie pomogą - mówi napastnik rybniczan, Marek Gładkowski.

On i jego koledzy nie mieli w tym sezonie wielu okazji do radości po zdobytym golu. W meczu ze Zdzieszowicami Gładkowski miał jedną wyborną szansę. W 60. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z Marcinem Feciem, ale lepszy w tym pojedynku lepszy był bramkarz rywali. - Okazało się, że nawet to było za mało. Dałem z siebie wszystko, brakuje trochę szczęścia. Mamy akcje, musimy poprawić skuteczność - dodał.

- Gdybym nie wierzył w przełom, to bym nie grał. Podniesiemy się - zakończył 21-latek.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również