Marcin Wodecki: Najwyższy czas stać się ważnym ogniwem Górnika!

01.07.2010
Marcin Wodecki tak na dobrą sprawę w Górniku Zabrze jeszcze nie zaistniał. - Dość tego. Chcę stać się ważnym ogniwem i pokazać swoje walory w ekstraklasie - zapowiada 22-latek.
Zimą 2009 roku Henryk Kasperczak zaproponował 22-letniemu pomocnikowi, by ten ograł się w innym klubie. Po Wodeckiego zgłosiła się Odra Wodzisław. Przy Bogumińskiej w ciągu 12 miesięcy poczynił spore postępy i - co najważniejsze - występował regularnie w pierwszym składzie. - Trenerzy stawiali na moją osobę. Widzieli we mnie potencjał. Ja odwdzięczyłem się niezłą grą, strzeliłem parę bramek - mówi z uśmiechem na twarzy. Teraz chce, aby podobnie było przy Roosevelta. - Wiosna była w miarę dobra, ale stać mnie na zdecydowanie więcej. Stawiam sobie wysoko poprzeczkę. Nie interesuje mnie ławka rezerwowych - wskazuje.

Na pierwszych zajęciach w Zabrzu pojawiło się jedenaście nowych twarzy. Czy to nie wpływa negatywnie na atmosferę w szatni? - Nie, każdy jest dla siebie życzliwy. Przed nami dwa obozy przygotowawcze i tam wszyscy się bliżej poznają - mruży oko. - Nowi koledzy muszą nadrabiać schematy taktyczne, ale powinni szybko to załapać - uważa piłkarz pochodzący z Rybnika.

Niezwykle duża konkurencja zrobiła się w linii ataku i na lewej stronie, na której może grać kilku zawodników. - W każdym zespole, gdy panuje rywalizacja, przeważnie osiągane są lepsze wyniki. Poczekajmy do ligi, bo to ona wszystko zweryfikuje. Z Górnikiem powinno być OK - optymistycznym akcentem kończy Wodecki.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również