Marcin Wodecki: Lepiej raz przegrać 1-5, niż kilka razy 0-1

29.09.2010
Po łomocie z Lechią, teraz na Górnik czekają mecze z zespołami, zaliczanymi do faworytów w walce o tytuł mistrzowski. Jagiellonia, Wisła, Lech i Legia - kalendarz zabrzan wygląda mało sympatycznie.
- Najbliższe spotkania nie będą niczym specjalnym. Traktujemy je i podchodzimy do nich jak do pozostałych - przekonuje Marcin Wodecki, dla którego najbliższy mecz z "Jagą" będzie okazją do wspomnień, bowiem właśnie w rywalizacji z drużyną z Białegostoku "Pszczółka" debiutował w ekstraklasie. - Wygraliśmy 3-0. Mogłem nawet wtedy strzelić bramkę - przypomina.

Dzisiaj trener Adam Nawałka zrobił odprawę z sobotniego meczu, podczas której nakreślił wszystkie błędy popełnione przez zespół. - Wnioski już wyciągnęliśmy. Nie realizowaliśmy założeń taktycznych. Źle się ustawialiśmy w obronie i pomocy. Czasami się tak zdarza, że się wysoko przegrywa. Chociaż lepiej raz przegrać 1-5, niż kilka razy 0-1 - uważa Wodecki. - Teraz trzeba zapomnieć o Lechii, podjąć rękawicę i grać jak w poprzednich spotkaniach, gdzie wygrywaliśmy po dobrej grze. Musimy zrobić wszystko, żeby teraz to Górnik wysoko wygrał - dodaje zawodnik.

Wczoraj do Zabrza przyszła miła wiadomość. Franciszek Smuda postanowił powołać Grzegorza Bonina do reprezentacji Polski. - Należało mu się. Dobrze ostatnio wygląda. Swoją grą zasłużył na powołanie. Bardzo się z tego cieszymy - przyznaje Wodecki, który znalazł się na liście rezerwowej w kadrze U-23, prowadzonej przez Andrzeja Zamilskiego. - Oby cała nasza drużyna była w reprezentacji. Każdy by sobie tego życzył - marzy młody zawodnik.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również