Marcin Radzewicz: Musimy wykorzystać błędy ROW-u

05.10.2013
Urodzony w Jastrzębiu-Zdroju były piłkarz śląskich klubów od kilku lat zakłada koszulkę Arki Gdynia. Zespół Pawła Sikory podejmie dziś na swoim stadionie beniaminka rozgrywek, Energetyka ROW Rybnik.
Runda jesienna nie należy w wykonaniu gdyńskiej ekipy do bardzo udanych. Arkowcy tracą do czołówki sześć punktów, ale mają jeden zaległy mecz. Ostatnio wygrali z GKS-em Bełchatów. - Nasza forma i pozycja w tabeli mogłoby być lepsze, ale nie ma co narzekać. Musimy się skupiać na kolejnych spotkaniach, w tym na dzisiejszym z Rybnikiem, które - przed własną publicznością - jesteśmy zobowiązani wygrać - mówi 33-letni zawodnik Arki, Marcin Radzewicz.

Były pomocnik m.in. Odry Wodzisław, Polonii Bytom i Piasta Gliwice dobrze zna śląską piłkę i szkoleniowca ROW-u. - Trener Wieczorek zawsze kładł nacisk na atak i dawał swobodę zawodników w ofensywnie. Widać to po tym, że strzelają sporo bramek. Jednak mają problemy z tyłu i robią dużo błędów, a my musimy to wykorzystać - uważa.

- Trochę się pozmieniało ostatnio w śląskiej piłce. Odry Wodzisław nie ma na szczeblu centralnym, w Bytomiu tylko II liga. Ale znowu swoje pięć minut ma ROW, który w ostatnim czasie błąkał się po niższych ligach. Mają dobrego trenera, fajny stadion, gdzie przychodzi trochę kibiców. Perspektywy są niezłe - mówi o klubie z Gliwickiej Radzewicz.

Kto dziś wygra? - Mam nadzieję, że my i zrobimy wszystko, by tak było. Wiadomo jednak, jaka jest piłka. ROW nie będzie łatwym rywalem, bo ma w swoim składzie doświadczonych zawodników. Ostatnie zwycięstwo na pewno dodało im więcej wiary - kończy zawodnik Arki.

Arka Gdynia - Energetyk ROW Rybnik
sobota, 17:30
Sędzia Dawid Piasecki (Słupsk)
autor: Michał Knura

Przeczytaj również