Marcin Kuś o pobycie w Zabrzu: Od Górnika nie wziąłem nawet złotówki
Marcin Kuś w rozmowie z portalem Weszlo.com wytłumaczył dlaczego nie zdołał zadebiutować w koszulce z herbem Górnika na piersi. - FIFA nie uprawniła mnie do gry w oficjalnych meczach w Górniku Zabrze, bo stwierdziła, że skoro kontrakt z Istanbul BB wypowiedziałem 11 lutego, to na podpisanie nowego miałem czas do końca miesiąca. A ponieważ umową z Górnikiem związałem się dopiero w połowie marca, warunkowej zgody nie otrzymałem - wyjaśnił zawodnik.
Piłkarz zirytował się również na zarzuty kibiców, którzy zarzucają mu, że pobierał pieniądze z Górnika za nic. - Tacy, którzy dogryzają, zawsze się znajdą. Niestety, prawdę zna niewiele osób. Jak tylko dowiedziałem się, jaką decyzję podjęła FIFA, poinformowałem trenera i prezesów, że nie będę pobierał wynagrodzenia. Przez cały swój pobyt w Zabrzu nie dostałem więc ani złotówki, zrezygnowałem z całości. Myślę, że to było właściwe zachowanie. Takich, którzy wszystko mówią, a nie wiedzą nic, nigdy nie będzie brakowało - irytuje się piłkarz, a następnie tłumaczy dlaczego nie został w Zabrzu.
- Nie doszliśmy z Górnikiem do porozumienia. Zresztą, nową propozycję z klubu dostałem też strasznie późno, tuż przed rozpoczęciem treningów i wyjazdem zespołu na obóz. Poróżniliśmy się, ale podziękowałem trenerowi, że mogłem w ostatnich miesiącach ćwiczyć z drużyną, być pod profesjonalną opieką. Po tym, ja k nie podpisaliśmy umowy, momentalnie zareagowała Cracovia. Szybko się dogadaliśmy, przynajmniej na rok - zakończył zawodnik.