Marcin Brosz: "Wielkie uznanie dla sztabu medycznego"
29.10.2017
Po pierwszej połowie Górnik przegrywał z Sandecją 0:1, ale - w przeciwieństwie do choćby spotkania z Koroną Kielce - w drugiej zabrzanie zagrali inną, lepszą piłkę. Sporo dobrego wniósł do gry Szymon Żurkowski, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Jego występ stał pod znakiem zapytania.
- Jednym z momentów przełomowych była zmiana Szymona Żurkowskiego. W tym miejscu należą się wielkie uznania dla sztabu medycznego - Bartka Spałka oraz Sebastiana Jagiełły - za szybkie postawienie Tomka i Szymona na nogi po tak ciężkich urazach - pochwalił trener Górnika.
- Cieszymy się niezmiernie z tego sukcesu. Wiedzieliśmy, jak ciężki mecz nas czeka. Sandecja to zespół, który gra dobrą, kombinacyjną piłkę, a zarazem to drużyna grająca twardo. Pierwsza połowa to nie był Górnik, jakiego chcemy oglądać, ale takie momenty się zdarzają. Tym bardziej cieszy nas drugie czterdzieści pięć minut meczu. To pokazuje, jak dużo pracy jeszcze przed nami. Cieszy mnie bramka Szymona Matuszka, bo jako kapitan ciężko pracował nie tylko w defensywie, ale również w ataku, dając mocny impuls - podsumował Brosz.
- Jednym z momentów przełomowych była zmiana Szymona Żurkowskiego. W tym miejscu należą się wielkie uznania dla sztabu medycznego - Bartka Spałka oraz Sebastiana Jagiełły - za szybkie postawienie Tomka i Szymona na nogi po tak ciężkich urazach - pochwalił trener Górnika.
- Cieszymy się niezmiernie z tego sukcesu. Wiedzieliśmy, jak ciężki mecz nas czeka. Sandecja to zespół, który gra dobrą, kombinacyjną piłkę, a zarazem to drużyna grająca twardo. Pierwsza połowa to nie był Górnik, jakiego chcemy oglądać, ale takie momenty się zdarzają. Tym bardziej cieszy nas drugie czterdzieści pięć minut meczu. To pokazuje, jak dużo pracy jeszcze przed nami. Cieszy mnie bramka Szymona Matuszka, bo jako kapitan ciężko pracował nie tylko w defensywie, ale również w ataku, dając mocny impuls - podsumował Brosz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów