Marcin Brosz: "Sytuacja to jeszcze nie bramka"
25.02.2018
Trener Marcin Brosz rozpoczął podsumowywanie spotkania od pochwał dla fanów Górnika Zabrze, którzy w sporej grupie pojawili się we Wrocławiu. - Na początek pragnę podziękować kibicom, którzy w tak ogromnej liczbie wspierali nas od początku końca. Jeżeli chodzi o sam mecz to oczywiście martwi skuteczność. Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli mamy sytuacje, to należy je wykorzystywać. Jeszcze bardziej , jako trenera, martwią mnie urazy młodych zawodników, wynikające nie tyle z twardości, a brutalności gry. Dojść do formy jest bardzo ciężko, a takie urazy wybijają z rytmu - podkreślił szkoleniowiec.
Górnik miał ogromną przewagę w stworzonych sytuacjach, w dodatku pod koniec spotkania podyktowany został rzut karny, którego nie wykorzystał Igor Angulo. Śląsk z kolei oddał tylko jeden celny strzał. - To jest piłka. Czasami są takie mecze. Jako trenera cieszy mnie, że potrafimy stwarzać sytuacje. Szczególnie w pierwszej połowie zagraliśmy to, co sobie zaplanowaliśmy. Było wiele akcji kombinacyjnych, wiązało się to wszystko. Dobrze budowaliśmy atak pozycyjny, ale również ustawialiśmy się do kontry. Mieliśmy swoje sytuacje, ale sytuacja to jeszcze nie bramka i musimy pracować, by lepiej je finalizować - podsumował Brosz, który pochwalił bramkarza Śląska.
- Muszę zaakcentować dobrą grę Słowika i nie chodzi mi tylko o rzut karny, ale również w innych sytuacjach. Szkoda, ale cieszę się, że ci młodzi chłopcy - a podkreślę, że w osiemnastce mieliśmy siedmiu młodzieżowców - robią postęp i po meczu słyszymy pytania takie jak te stawiane dzisiaj, że powinniśmy wygrać. Choć oczywiście niedosyt pozostaje - zakończył trener Górnika.
Górnik miał ogromną przewagę w stworzonych sytuacjach, w dodatku pod koniec spotkania podyktowany został rzut karny, którego nie wykorzystał Igor Angulo. Śląsk z kolei oddał tylko jeden celny strzał. - To jest piłka. Czasami są takie mecze. Jako trenera cieszy mnie, że potrafimy stwarzać sytuacje. Szczególnie w pierwszej połowie zagraliśmy to, co sobie zaplanowaliśmy. Było wiele akcji kombinacyjnych, wiązało się to wszystko. Dobrze budowaliśmy atak pozycyjny, ale również ustawialiśmy się do kontry. Mieliśmy swoje sytuacje, ale sytuacja to jeszcze nie bramka i musimy pracować, by lepiej je finalizować - podsumował Brosz, który pochwalił bramkarza Śląska.
- Muszę zaakcentować dobrą grę Słowika i nie chodzi mi tylko o rzut karny, ale również w innych sytuacjach. Szkoda, ale cieszę się, że ci młodzi chłopcy - a podkreślę, że w osiemnastce mieliśmy siedmiu młodzieżowców - robią postęp i po meczu słyszymy pytania takie jak te stawiane dzisiaj, że powinniśmy wygrać. Choć oczywiście niedosyt pozostaje - zakończył trener Górnika.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów