Marcin Brosz: "Nie możemy zejść z tej drogi"

17.03.2017
Trener Marcin Brosz konsekwentnie gra tak, jak zapowiadał przed sezonem, a piłkarze, którym zaufał odpłacają mu się dobrą grą. Najlepszym tego przykładem jest Łukasz Wolsztyński.
Rafał Rusek/Press Focus
Za spotkanie z Sandecją Nowy Sącz nie ma się do czego u zabrzan przyczepić - zachowane czyste konto, dwie bramki strzelone, dobra gra i ponad 11 tysięcy widzów na stadionie. - Ważne dla mnie jest to, że realizowaliśmy to, co sobie zakładaliśmy. Nie chodzi mi tylko o samo operowanie piłki. Wiedzieliśmy jak osiągnąć sukces, graliśmy twardo, zdecydowanie od samego początku do ostatniej minuty. To jedyna droga do osiągnięcia sukcesu. Cieszymy się nie tylko ze zwycięstwa, ale też z wypełnionych trybun, gry na "zero" z tyłu i dwóch pięknych bramek - powiedział po wygranej trener Marcin Brosz.

Zdecydowanie postacią nr 1 w zabrzańskiej drużynie jest ostatnio Łukasz Wolsztyński, który w tym roku strzelił już cztery bramki. 22-letni piłkarz jest jednym z tych zawodników, o których Brosz mówił przed sezonem. To właśnie na graczach z regionu miał się opierać Górnik - i od samego początku tak jest.

- Po to ci piłkarze trenują, by tak grać. To cieszy i wpisuje się w naszą filozofię, którą przedstawiliśmy na pierwszej konferencji. Dzisiaj wszyscy mówimy o Łukaszu, ale proszę zobaczyć, ile innych nazwisk już wypłynęło. To jest dla nas bardzo ważne. Nie możemy zejść z tej drogi. Powoli przynosi to owoce - podkreślił trener, który zapowiedział, że wkrótce na boisku zobaczymy kolejnych debiutantów.
 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również