Marcin Brosz: Górnik Zabrze ma być wzorem!
07.06.2016
Po tym, jak Korona Kielce ogłosiła, że żegna się z Marcinem Broszem wiadomo było, że trener ten nie zostanie długo bez pracy - jego zespół przed sezonem był skazywany na pewny spadek, borykał się z problemami organizacyjnymi, a mimo to nie miał większych problemów, by zostać w Ekstraklasie. Chcieli go m.in. w Bielsku-Białej, ale to w Zabrzu szkoleniowiec, który awansował z Piastem Gliwice do najwyższej klasy rozgrywkowej i europejskich pucharów, będzie kontynuował swoją karierę.
- Po pierwszej rozmowie z Górnikiem uznałem, że to bardzo ambitny plan, a to jest klucz w pracy. Jeśli wszyscy w klubie są zdeterminowani, by osiągnąć sukces to wtedy warto pracować, dążyć do tego, co zamierzyliśmy. Jestem przekonany, że jesteśmy w stanie osiągnąć cel - powiedział Brosz, zdradzając przy okazji, że miał nawet zagraniczną ofertę pracy.
Dla Brosza jest to powrót do Zabrza. W latach 1998-2000 reprezentował barwy "Trójkolorowych" i zagrał w 46 spotkaniach w Ekstraklasie. - Gdy trafiłem tu jako zawodnik, też mieliśmy bardzo ambitne plany. Nie udało mi się ich wtedy zrealizować. Teraz jest najlepszy moment, żeby dokończyć pracę, którą wtedy rozpocząłem. Jako trener chciałbym osiągnąć zdecydowanie niż jako piłkarz - przyznał.
Pierwszym celem do osiągnięcia będzie oczywiście awans do Ekstraklasy. Nie będzie o to łatwo, bo wrócić chce też Podbeskidzie Bielsko-Biała, a i w Katowicach mają już dość I ligi. Lista zespołów mających chrapkę na grę piętro wyżej jest więcej. - Jest kilka klubów, które zgłaszają aspiracje od pewnego czasu, są systematycznie budowane. Ja chcę się skoncentrować na Górniku, to jest dla mnie klucz. Oczywiście analizujemy, co dzieje się w innych klubach, bo to jest bardzo ważne. Jeśli jednak my będziemy silni, skoncentrowani na sobie, na budowaniu mocnego zespołu, będzie dobra współpraca z kibicami i sponsorami, to jestem przekonany, że inni będą spoglądać, co się dobrego w Zabrzu dzieje. To nie my mamy patrzeć na innych. Dążymy do tego, żebyśmy byli wzorem dla klubów z naszej ligi - stwierdził Brosz.
- To, co jest bardzo pozytywne, to optymizm, jaki tu panuje. Wszyscy podkreślają - OK, mamy swoje problemy, ale widzimy możliwości wyjścia z tego. Widzimy potencjał, który musimy wykorzystać - przyznał nowy trener Górnika, który teraz musi myśleć o tym, jak ma wyglądać drużyna, która powalczy o awans. Brosz chciałby postawić na ludzi z regionu, ale też zostawia otwarte drzwi tym, którzy przyczynili się do spadku.
- Chcemy dać szansę zawodnikom na rehabilitację. Uważam, że to jest klucz. Oczywiście nie wszystkim. To co się wydarzyło może się zdarzyć, bo to jest sport, ale nie ma dla piłkarza czegoś lepszego jak rehabilitacja przed samym sobą i kibicami. Ja jako człowiek z regionu chciałbym dokooptować ludzi stąd. Czy wykorzystają szansę?To w ich głowach, nogach i determinacji. Liczę na to, że ta grupa piłkarzy z naszego regionu będzie silna i zrobi wszystko, żeby odbudować markę - zapowiedział.
Wszyscy jednak wiedzą - i trener też zdaje sobie z tego sprawę - że jest jedna pozycja, którą wypadałoby wzmocnić. To oczywiście atak. - Wiadomo, z czym borykał się Górnik przez ostatni rok. W tej formacji będziemy szukali wzmocnień. Musi być piłkarz, który będzie potrafił sfinalizować sytuację - oznajmił Brosz.
- Po pierwszej rozmowie z Górnikiem uznałem, że to bardzo ambitny plan, a to jest klucz w pracy. Jeśli wszyscy w klubie są zdeterminowani, by osiągnąć sukces to wtedy warto pracować, dążyć do tego, co zamierzyliśmy. Jestem przekonany, że jesteśmy w stanie osiągnąć cel - powiedział Brosz, zdradzając przy okazji, że miał nawet zagraniczną ofertę pracy.
Dla Brosza jest to powrót do Zabrza. W latach 1998-2000 reprezentował barwy "Trójkolorowych" i zagrał w 46 spotkaniach w Ekstraklasie. - Gdy trafiłem tu jako zawodnik, też mieliśmy bardzo ambitne plany. Nie udało mi się ich wtedy zrealizować. Teraz jest najlepszy moment, żeby dokończyć pracę, którą wtedy rozpocząłem. Jako trener chciałbym osiągnąć zdecydowanie niż jako piłkarz - przyznał.
Pierwszym celem do osiągnięcia będzie oczywiście awans do Ekstraklasy. Nie będzie o to łatwo, bo wrócić chce też Podbeskidzie Bielsko-Biała, a i w Katowicach mają już dość I ligi. Lista zespołów mających chrapkę na grę piętro wyżej jest więcej. - Jest kilka klubów, które zgłaszają aspiracje od pewnego czasu, są systematycznie budowane. Ja chcę się skoncentrować na Górniku, to jest dla mnie klucz. Oczywiście analizujemy, co dzieje się w innych klubach, bo to jest bardzo ważne. Jeśli jednak my będziemy silni, skoncentrowani na sobie, na budowaniu mocnego zespołu, będzie dobra współpraca z kibicami i sponsorami, to jestem przekonany, że inni będą spoglądać, co się dobrego w Zabrzu dzieje. To nie my mamy patrzeć na innych. Dążymy do tego, żebyśmy byli wzorem dla klubów z naszej ligi - stwierdził Brosz.
- To, co jest bardzo pozytywne, to optymizm, jaki tu panuje. Wszyscy podkreślają - OK, mamy swoje problemy, ale widzimy możliwości wyjścia z tego. Widzimy potencjał, który musimy wykorzystać - przyznał nowy trener Górnika, który teraz musi myśleć o tym, jak ma wyglądać drużyna, która powalczy o awans. Brosz chciałby postawić na ludzi z regionu, ale też zostawia otwarte drzwi tym, którzy przyczynili się do spadku.
- Chcemy dać szansę zawodnikom na rehabilitację. Uważam, że to jest klucz. Oczywiście nie wszystkim. To co się wydarzyło może się zdarzyć, bo to jest sport, ale nie ma dla piłkarza czegoś lepszego jak rehabilitacja przed samym sobą i kibicami. Ja jako człowiek z regionu chciałbym dokooptować ludzi stąd. Czy wykorzystają szansę?To w ich głowach, nogach i determinacji. Liczę na to, że ta grupa piłkarzy z naszego regionu będzie silna i zrobi wszystko, żeby odbudować markę - zapowiedział.
Wszyscy jednak wiedzą - i trener też zdaje sobie z tego sprawę - że jest jedna pozycja, którą wypadałoby wzmocnić. To oczywiście atak. - Wiadomo, z czym borykał się Górnik przez ostatni rok. W tej formacji będziemy szukali wzmocnień. Musi być piłkarz, który będzie potrafił sfinalizować sytuację - oznajmił Brosz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów