Marcin Baszczyński: Życzę Ruchowi zwycięstwa z Legią

05.04.2012
Szanse Polonii Warszawa na mistrzostwo kraju po porażce w Zabrzu znacznie zmalały. - Jak chce się zdobywać jakieś trofea, to trzeba mieć serie zwycięstw - powiedział dzisiaj Marcin Baszczyński.
Polonia przy Roosevelta aż do 75. minuty nie pokazała nic szczególnego. Brakowało w grze tej drużyny polotu i finezji. Dopiero ostatni fragment spotkania zdecydowanie należał do ekipy Czesława Michniewicza. Na listę strzelców mogli się wpisać Edgar Cani bądź Pavel Sultes. - Mieliśmy swoje sytuacje, ale nie byliśmy już tak skuteczni jak ostatnio - żałował Baszczyński.

- W pierwszej połowie bawiliśmy się „przebijankę”. W poprzednich meczach lepiej graliśmy piłką i nią operowaliśmy. Dzisiaj było tego zdecydowanie za mało. Do tego dołóżmy nasze fatalne ustawienie i nie skorygowanie błędu z pierwszej połowy. Daliśmy się zaskoczyć po stałym fragmencie gry, choć Górnik cały czas tak samo wykonywał rzuty rożne - stwierdził doświadczony zawodnik.

- Nie wiem, czy to przekreśla nasze szanse na puchary i mistrzostwo. Wiadomo, meczów jest coraz mniej i będziemy musieli się bardziej sprężyć. Wracamy do sytuacji, w której byliśmy przed spotkaniem ze Śląskiem - wyjaśnił wychowanek chorzowskiego Ruchu.

"Niebiescy" w sobotę zmierzą się z odwiecznym rywalem „Czarnych Koszul”, a więc Legią Warszawa. Czy na ligowym hicie zobaczymy Marcina Baszczyńskiego? - Nie, nie kupiłem biletów na to spotkanie. Życzę jednak Ruchowi zwycięstwa - uśmiechnął się "Baszczu".
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również