Małysz: Zdarzało się, że medale mistrzostw Polski były... plastikowe

01.08.2010
17. i 18. tytuł mistrza Polski na igielicie wywalczył w miniony weekend Adam Małysz. - W innych dyscyplinach byłby to wielki sukces, u nas w skokach nie jest to takie wydarzenie, jakbyśmy chcieli - żałuje skoczek.
Małysz medali z konkursów rangi krajowej ma już... po uszy. Tydzień temu w Szczyrku i Wiśle zdobył 37. i 38. tytuł mistrzowski (17. i 18. na igielicie). Wiślanin zwraca jednak uwagę, że mistrzowie Polski w skokach narciarskich nie są doceniani. - W innych dyscyplinach idą za tym duże przywileje. Dostaje się na przykład od kadry narodowej, otrzymuje stypendium. A u nas? Nie jest to takie wydarzenie jak byśmy chcieli - żałuje utytułowany skoczek w rozmowie z serwisem aktywni.pl.

- Nawet z nagrodami różnie bywa. W tym roku były super, dostaliśmy unikalny medal, obraz i kwiaty. Zazwyczaj to jest medal. Zdarzało się, że był... plastikowy. Organizatorzy imprezy typu mistrzostwa Polski powinni bardziej docenić zawodników - apeluje wicemistrz olimpijski.
źródło: aktywni.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również