Małysz zapowiada, że poleci na kolejne igrzyska olimpijskie
25.02.2010
Wyjeżdżając z Vancouver Adam Małysz był chyba bardziej zadowolony niż z igrzysk w Salt Lake City. - Zdecydowanie tak. Po pierwsze, więcej pracy włożyłem w ten sukces, po drugie są dwa srebrne medale. Tam był srebrny i brązowy. Wtedy pojechałem jako faworyt, każdy liczył na złoto. Tu o złocie mówiłem tylko ja. Każdy patrzył na mnie z niedowierzaniem, chyba tylko mój team we mnie wierzył. Poza tym to Ammann był głównym kandydatem - mówi "Orzeł z Wisły, który już zapowiada wylot na kolejne igrzyska.
- Polecę do Soczi. Może jako gość, może jako działacz albo komentator. Igrzyska to wspaniałe przeżycie, niezależnie od tego, w jakiej roli się na nich występuje. Może tam będę jako osoba towarzysząca, ale na pewno chciałbym uczestniczyć w takiej imprezie jeszcze raz. Teraz jednak wciąż żyję kanadyjskimi igrzyskami. Medale ciągle mam w głowie. I pewnie tak jeszcze długo pozostanie - tłumaczy Małysz.
- Polecę do Soczi. Może jako gość, może jako działacz albo komentator. Igrzyska to wspaniałe przeżycie, niezależnie od tego, w jakiej roli się na nich występuje. Może tam będę jako osoba towarzysząca, ale na pewno chciałbym uczestniczyć w takiej imprezie jeszcze raz. Teraz jednak wciąż żyję kanadyjskimi igrzyskami. Medale ciągle mam w głowie. I pewnie tak jeszcze długo pozostanie - tłumaczy Małysz.
Polecane
Sporty zimowe