Mało jakości, ale jest remis. Ruch punktuje u lidera

23.08.2018
- Remis należy dziś rozpatrywać w charakterze punktu zdobytego, a nie dwóch straconych. Jakości piłkarskiej było w naszym wykonaniu bardzo mało - ocenił występ swoich podopiecznych trener Dariusz Fornalak, mając na myśli spotkanie z Olimpią w Grudziadzu.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Zaczęło się nieciekawie. Kolejny raz w tym sezonie "Niebiescy" sprokurowali rzut karny. Tym razem winowajcą był Gracjan Komarnicki, po którego interwencji we własnej "szesnastce" Kamil Lech w drugim meczu z rzędu stanął oko w oko z egzekutorem "jedenastki". W starciu z GKS-em Bełchatów był górą w pojedynku z Bartłomiejem Bartosiakiem, tym razem również strzelca wyczuł, tyle że... interweniować nie musiał. Piłka po strzale Mateusza Marca poleciała tuż obok jego bramki.

Okazji do wykazania golkiper Ruchu miał jeszcze w tym meczu co najmniej kilka. Za każdym razem wychodził z nich obronną ręką. Przed przerwą jego czujność sprawdził Przemysław Kita, a tuż przed końcem drugiej połowy w świetnej sytuacji pomylił się Piotr Witasik. Po zmianie stron kolejne szanse na gola marnował Marzec. Najpierw jego uderzenie obronił bramkarz "Niebieskich", później zawodnik Olimpii nie trafił w światło bramki. Na 7 minut przed końcem spotkania Lech wygrał pojedynek z Kitą, a później obronił uderzenie Witasika. Gospodarze do samego końca razili nieskutecznością, więc chorzowianie do domów wyjechali bez straty gola. - Bardzo się cieszę, że zachowałem czyste konto. Cała drużyna dała z siebie wszystko, walczyła do końca i wywozimy stąd punkt. Trzeba pamiętać, że spora część naszego zespołu to juniorzy i dopiero się wdrażamy w seniorską piłkę - komentował "na gorąco" cytowany przez portal Niebiescy.pl bramkarz Ruchu.

Chorzowianie okazji na zdobycie gola mieli w tym meczu zdecydowanie mniej od rywala. Najgroźniejszą mógł stworzyć wprowadzony na ostatnie 25 minut gry Wojciech Kędziora, ale w 71. minucie arbiter dopatrzył się jego przewinienia w polu karnym i przerwał świetnie zapowiadającą się akcję. - W poprzednich meczach tych klarownych sytuacji mieliśmy więcej, dziś było ich mało. Defensywa Olimpii gra w tym sezonie bardzo solidnie, cieszy że i nam udało się zagrać na zero z tyłu - analizował spotkanie kapitan Ruchu, Tomasz Podgórski. - To nie było porywające spotkanie. Remis należy dziś rozpatrywać w charakterze punktu zdobytego, a nie dwóch straconych. Jakości piłkarskiej było w naszym wykonaniu bardzo mało. Mieliśmy zbyt mało kontroli nad boiskowymi wydarzeniami, za łatwo traciliśmy też piłkę. Konsekwencja w defensywie i odrobina szczęścia spowodowały, że skończyło się podziałem punktów - przyznawał trener Dariusz Fornalak.

Dla Ruchu punkt przywieziony z boiska lidera jest piątym oczkiem dopisanym do II-ligowej tabeli. W niedzielę "Niebiescy" podejmą u siebie plasującą się w dolnych rejonach tabeli Olimpię Elbląg.

Olimpia Grudziądz - Ruch Chorzów 0:0

Olimpia: Muzy - Bielawski, Witasik, Nakrosius, Wełna - Kaczmarek (80' Ciechanowski), Kamiński (46' Handzlik), Marzec (71' Papikjan), Ziętarski, Wawszczyk - Kita. Trener: Mariusz Pawlak.

Ruch: Lech - Komarnicki, Obst, Małkowski, Bartolewski - Kowalski, Walski (79' Sikora), Urbańczyk, Bogusz, Podgórski (87' Nowakowski) - Balicki (64' Kędziora). Trener: Dariusz Fornalak.

Sędzia: Tomasz Białek (Drezdenko)
Żółte kartki: Bogusz, Podgórski, Kędziora (Ruch)
autor: ŁM

Przeczytaj również