Madejski nie wrócił do domu

01.04.2009
Po jednym z wyjazdowych spotkań Piotr Madejski nie wrócił od razu do domu. Gdy o sprawie dowiedzieli się prezes Jędrzej Jędrych i trener Henryk Kasperczak zareagowali natychmiast. Najlepszy zawodnik Górnika jesienią wylądował w zespole ME.
Runda wiosenna nie układa się po myśli lewoskrzydłowego zabrzan. Madejski najpierw stracił miejsce w pierwszym składzie, choć jesienią prezentował się bardzo dobrze, a teraz przytrafiło mu się zesłanie do drużyny Młodej Ekstraklasy. Czy sprowadzony w styczniu 2007 roku z Arki Gdynia piłkarz ma szansę wrócić do pierwszego zespołu?

Henryk Kasperczak słynie z tego, że nie toleruje zachowań tego typu. Problemem nie było same wyjście piłkarza, ale to, że dnia następnego miał zagrać spotkanie w ramach ME. Gdy jesienią szkoleniowiec Górnika zesłał do rezerw: Bajicia, Markowskiego, Pavlendę i Rivasa, to ci zawodnicy nie mieli już prawa powrotu do zespołu. Czy podobnie będzie z Madejskim? Póki co, na mecz z Piastem nie znalazło się miejsce w kadrze dla piłkarza, obok Adama Dancha,  z najdłuższym stażem w Zabrzu
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również