W zakończonym niedawno głosowaniu na najlepszego piłkarza Górnika w rundzie jesiennej, wysokie 4. miejsce zajął Krzysztof Mączyński, czyli debiutant w kadrze 14-krotnego mistrza Polski. 24-letni pomocnik zamierza pójść za ciosem i wiosną grać z jeszcze lepszym skutkiem dla zespołu.
Mączyński trafił do Górnika latem z Wisły Kraków, gdzie miał problem z regularną grą. Liczył, że w Zabrzu będzie dostawał więcej szans do pokazania swych umiejętności i... nie pomylił się. Jesienią zagrał w szesnastu meczach T-Mobile Ekstraklasy na siedemnaście możliwych. - Szczerze, to sam nie spodziewałem się, że aklimatyzacja przebiegnie tak pomyślnie i szybko. Jestem z tego bardzo zadowolony, ale dla mnie liczy sie przede wszystkim dobro drużyny. Do dziś żałuję dwóch ostatnich spotkań poprzedniego roku. Gdybyśmy zdobyli w nich jakieś punkty, to śmiało mógłbym powiedzieć, że jestem w pełni zadowolony. A tak pozostał niedosyt - mówi 24-letni pomocnik, który w głosowaniu na najlepszego piłkarza rundy przegrał tylko z Prejucem Nakoulmą, Adamem Danchem i Łukaszem Skorupskim. - Dziękuję kibicom, którzy na mnie głosowali. Postaram się w kolejnych meczach udowodnić, że się nie mylili - dodaje wychowanek Wisły.
Dobra postawa Mączyńskiego jest godna uwagi również dlatego, że w Górniku często grał rolę defensywnego pomocnika, a nie jak to wcześniej miało miejsce ofensywnego. - Defensywa jest bardzo ważna dla trenera Nawałki i faktycznie miałem sporo zadań w destrukcji. Nie zdobyłem ani jednej bramki, spodziewałem się też kilku asyst przy golach. Dlatego moim noworocznym postanowieniem jest poprawa gry w ofensywie - zdradza K. Mączyński.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów