Maciej Małkowski ma problem. Musi się oduczać nawyków z Zagłębia...
W swoim drugim meczu w barwach 14-krotnego mistrza Polski Maciej Małkowski zaliczył pierwsze trafienie. W 55 min. podwyższył wynik sparingu z Tatranem Presov na 3-0. - Niewątpliwie cieszymy się ze zwycięstwa. Kontynuujemy dobrą passę, którą mam nadzieję utrzymamy, jak najdłużej. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że zarówno MKS Trzebinia-Siersza, jak i Tatran Presov nie są zespołami z najwyższej półki. W każdym meczu gramy jednak o zwycięstwo.
Pomocnik przyznał, że jeszcze wiele pracy przed nim. - Na boisku brakuje jeszcze momentami zrozumienia. Kilka akcji mogliśmy rozegrać inaczej, sam mam bowiem jeszcze sporo nawyków z Zagłębia Lubin, ale generalnie wszystko idzie w dobrym kierunku i można być optymistą. Jestem oczywiście zadowolony z faktu, że udało mi się strzelić bramkę. Najważniejsza w tym okresie jest jednak ciężka praca. Wszystko podporządkowujemy rozgrywkom ligowym i na nich się koncentrujemy - podkreśla piłkarz.