Maciej Kowalczyk: Zwycięstwo doda nam pewności siebie
Przy wyniku 0:1, w 66. minucie Maciej Kowalczyk zameldował się na placu gry. Chwilę później wraz z kolegami musiał odrabiać dwubramkową stratę. W końcówce meczu wziął sprawy w swoje „nogi”. Zdobył dwie bramki, doprowadził do dogrywki. - Od 61. minuty graliśmy w dziesiątkę, zrobiło się 2:0 dla gospodarzy, dlatego cieszę się, że udało się w końcówce strzelić i doprowadzić do dogrywki. Chwała drużynie, że mimo osłabienia przez te dodatkowe pół godziny gry, Wisła może raz zagroziła naszej bramce. W karnych duże brawa i podziękowania należą się przede wszystkim Piotrkowi Misztalowi, który obronił dwie jedenastki. Gramy dalej - powiedział po meczu Kowalczyk.
- Na pewno to zwycięstwo, wywalczone w takich okolicznościach doda nam pewności siebie. Wielka szkoda, że z Wigrami będziemy musieli sobie radzić bez "Zganiego", bo widać różnicę, jaką robi w środku pola. Mamy jednak wielu dobrych piłkarzy, jak m.in. Łukasz Bocian, dlatego w Suwałkach będziemy walczyć o trzy punkty. Tylko to nas interesuje - zapowiada snajper tyskiego GKS-u