Maciej Bębenek: To było moje pierwsze tak udane spotkanie

22.11.2010
Górnik Zabrze nie ma prawa narzekać na rezerwowych. Ci wchodzą na boisko i drużyny na pewno nie osłabiają. Ba! Wzmacniają, tak jak Maciej Bębenek w spotkaniu z Koroną Kielce.
Młody pomocnik zaliczył ładną asystę przy trafieniu Daniela Sikorskiego. - Właściwie to było moje pierwsze tak udane spotkanie Jestem zadowolony, ale nie podniecam się. Twardo stąpam po ziemi, bo niczego wielkiego jeszcze nie osiągnąłem - zaznacza Bębenek.

- Człowiek, jak mu nie idzie, cały czas myśli o tym, co robi źle. W moim przypadku można mówić o trudnym przeskoku. Co z tego, że w pierwszej lidze byłem kimś ważnym, skoro ekstraklasa to inna otoczka i dużo większe wymagania. W dodatku miałem ciężką kontuzję, która nie pozwoliła mi na początku zaskoczyć. Jednak wyciągam wnioski i staram się to zmienić - dodaje.

- Futbol jest dziwny - stwierdza z kolei Aleksander Kwiek. - Kiedy w Górniku byli bardzo dobrzy piłkarze z nazwiskami, to nie było ani atmosfery, ani drużyny. Teraz nie ma gwiazd. Jest za to dwudziestu paru chłopaków, którzy bardzo chcą grać na wysokim poziomie. Sztuką jest to, że trener potrafi utrzymać nas wszystkich w stanie gotowości bojowej. Bo jeśli on mówi, że każdy ma szansę, to tak jest. Hasło „rywalizacja" nie jest w Górniku wyłącznie sloganem. Przecież w tej rundzie bywało, że nawet piłkarz 24 w kadrze wskakiwał do składu.
źródło: SportSlaski.pl / Przegląd Sportowy

Przeczytaj również