M. Nowacki był bliski powrotu na Śląsk, ale prezes Miedzi zmieniła zdanie...

27.08.2013
Wobec kontuzji Jarosława Wieczorka, którego czeka długi rozbrat z piłką, trener ROW-u szuka piłkarza, który mógłby go zastąpić. Pojawił się pomysł wypożyczenia z Miedzi Legnica znanego na Śląsku pomocnika.
Chodzi o 32-letniego Marcina Nowackiego, który jest związany kontraktem z rywalem ROW-u w I lidze do końca czerwca 2014 roku. Były zawodnik Ruchu Chorzów i Odry Wodzisław (w tym klubie współpracował z obecnym trenerem rybniczan Ryszardem Wieczorkiem) nie należy jednak do ulubieńców nowego szkoleniowca Miedzi Rafała Ulatowskiego. Piłkarz w ogóle nie pojawił się na murawie w rozgrywkach I ligi, zaliczył jednie 55 minut w spotkaniu Pucharu Polski.

Jak udało nam się dowiedzieć, w kadrze swojego zespołu Nowackiego widział Wieczorek i wszystko wskazywało na to, że pomocnik zostanie wypożyczony na rundę do rybnickiego beniaminka. ROW i Miedź miały po równo podzielić się utrzymaniem kontraktu zawodnika (piłkarz zarabia w Legnicy 12 tysięcy złotych miesięcznie). Wygląda jednak na to, że z przenosin Nowackiego na Śląsk nic nie wyjdzie.

- Już miałem się pakować i trenować w środę z ROW-em, ale na 99 procent nic z tego nie wyjdzie. Kluby się nie dogadały. Prezes Miedzi w ostatniej chwili zmieniła decyzję i nie zgodził się na moje wypożyczenie - mówi nam Nowacki.

32-latek bardzo żałuje, że ponownie nie zagra na Śląsku. - Szkoda, bo bardzo zależy mi na graniu, a obecny trener Miedzi nie daje mi szans.Jestem przekonany, że od trenera Wieczorka otrzymałbym szansę i kredyt zaufania. Rozmawiałem już ze Sławkiem Szarym, który opowiadał mi o Rybniku, o bardzo dobrej atmosferze w szatni i o klubie... - dodaje rozgoryczony, urodzony w Brzegu piłkarz.

Jeżeli chodzi o Jarosława Wieczorka, to badanie wykazało, że kontuzja kolana jest poważna i może stracić nie tylko rundę jesienną, ale i cały sezon.  28-latek nabawił się urazu w ostatnim spotkaniu z Flotą Świnoujście.

Kilka dni temu dziennik "Fakt" poinformował, że ROW jest zainteresowany Martinsem Ekwueme. Na razie Nigeryjczyka nie ma w Rybniku, nie trenował z zespołem z Gliwickiej i w tej chwili jego angaż w klubie jest mało prawdopodobny. Do końca okienka transferowego zostało jednak jeszcze kilka dni...
autor: Michał Knura

Przeczytaj również