Łukasz Podolski przynosi szczęście nie tylko Górnikowi Zabrze

22.07.2014
Łukasz Podolski w każdą przerwę między sezonami przyjeżdża do rodziny w Polsce. Przy okazji odwiedza też stadion przy Roosevelta. Napastnik reprezentacji Niemiec oglądał wczorajszy mecz Górnika z Cracovią.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Podolski oczywiście trzymał kciuki za gospodarzy. - Ważne, że Górnik zdobył trzy punkty. Słyszałem, że to pierwszy wygrany mecz na własnym stadionie w pierwszej kolejce od dłuższego czasu. Cieszę się, że punkty zostały w Zabrzu - komentuje Podolski, którego powitał duży transparent na jednej z trybun: "Witamy mistrza świata".

- W pierwszej połowie Górnik mógł zdobyć jeszcze drugą, a nawet trzecią bramkę, bo sytuacje były. Po przerwie trochę brakowało sił i Cracovia przycisnęła. Udało się na koniec skontrować i to ważne, że mecz zakończył się wygraną, bo za dwa, trzy tygodnie nikt nie będzie pamiętał, jak przebiegało spotkanie. Tak też było u nas na mundialu. Wygraliśmy w finale 1-0 i zdobyliśmy puchar, a byłoby inaczej, gdyby Leo Messi albo Gonzalo Higuain zdobyli gola - porównuje Podolski.

Nawiązując do mundialu - na Śląsku sukces reprezentacji Niemiec ucieszył wielu kibiców, którzy sympatyzowali z naszymi zachodnimi sąsiadami. - Jak dzwoniłem do Polski, to mówili mi, że Polacy trzymają kciuki, również na Facebooku było dużo wiadomości od polskich fanów. To bardzo miłe, że w Zabrzu i w całej Polsce mi kibicują - przyznaje piłkarz.

Swoją drogą, podczas każdej wizyty w Zabrzu, "Poldi" otrzymuje od klubu koszulkę Górnika. - Teraz, jak są z Adidasa, to chętnie je biorę - śmieje się napastnik Arsenalu Londyn. - Cieszę się z tych prezentów. Kolekcja jest duża i ma przetrwać aż będę mógł je założyć, żeby w niej zagrać - nawiązuje do swojej deklaracji o grze dla "Trójkolorowych".

Jak się okazuje, Podolski przynosi szczęście nie tylko Górnikowi. Dzień przed meczem w Zabrzu, był na wyścigu Formuły 1, gdzie wygrał Nico Rosberg. - Lubię ten sport. Rosberg to mój kolega i wygrał, teraz byłem przy Roosevelta i wygrał mój klub - uśmiecha się pochodzący z Gliwic piłkarz.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również