Łukasz Mazur zniesmaczony, że Górnik nie dba należycie o kibiców

05.06.2011
- Dla mnie kibic, to najważniejszy element w piłkarskim biznesie. Nie piłkarz, a właśnie kibic. Bez znaczenia, czy ten na loży, czy przed telewizorem - pisze w swoim nowym wpisie Łukasz Mazur.
- Zawód piłkarze to w dzisiejszym świecie nie tylko kopanie piłeczki. Nie tylko uśmiechanie się do laseczek i zabawa w najlepszych dyskotekach. To poza tym ciężka praca - powiedzmy to - wizerunkowa. Dla siebie i dla klubów. Niestety, piłkarze nie zawsze o tym pamiętają. Ale ktoś może im o tym przypomnieć. A zarządy klubów muszą tego pilnować - uważa były prezes Górnika, który krytycznie ocenia ostatnie posunięcia działaczy i zawodników w Zabrza.

- Najpierw dowiedziałem się, że Górnik nie zamierza grać ostatniego pożegnalnego meczu w Rybniku. W mieście, w którym od zawsze mamy rzeszę kibiców! Przypomnę, że taki mecz graliśmy w zeszłym roku i przyszło kilka tysięcy ludzi. Z szefem ROW-u ustaliliśmy, że taki mecz będzie powtarzany na zakończenie każdego sezonu i jeszcze w lutym potwierdziliśmy to. W tym powinien odbyć się tym bardziej, że ROW ma co świętować (gratulacje)! Ale temat umarł śmiercią - powiedzmy - naturalną. Tym, którzy "olali" organizację tego meczu, przypomnę tylko, że nic nie jest dane raz na zawsze - wskazuje.

Mazur kręci też głową, gdy dowiaduje się, że na spotkanie z kibicami w Rudzie Śląskiej wybrało się tylko sześciu zawodników. W tym dwóch spoza obecnej kadry pierwszego zespołu. Przeczytaj cały wpis >
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również