Łukasz Mazur: Wk... mnie to, że daliśmy kibicom Górnika nadzieję

22.10.2011
Górnik wygląda, jak ten obecny stadion przy Roosevelta. Nie ma klubu, nie ma drużyny... - mówi Łukasz Mazur "na gorąco", krótko po końcowym gwizdku meczu Górnika Zabrze z Ruchem Chorzów (1-2).
- Ryba psuje się od głowy. Górnikowi potrzebny jest w tym momencie "sztygar". I nie mam na myśli trenera. Nie uważam, że potrzebna jest w pierwszej kolejności zmiana szkoleniowca. Problemem Górnika jest władza. A właściwie jej brak. Panuje anarchia! - podkreśla Mazur.

- Nie widzę człowieka, który rządzi tym klubem. Proszę mi wskazać, kto niby nim jest? Ja kogoś takiego nie dostrzegam. To poważny problem. Są za to ludzie, którzy robią sobie nawzajem "dobrze". A tak naprawdę, robią "dobrze" przede wszystkim sobie. Nikt nie dba o Górnik - stwierdza był prezes klubu z Roosevelta.

- Wk... mnie to, że daliśmy kibicom Górnika nadzieję. Że będzie lepiej. Że Górnik będzie coś znaczył... Mam wyrzuty sumienia, bo boli mnie, kiedy obserwuję teraz ich rozczarowanie. Tomasz Młynarczyk? Zrobił kiedyś świetną robotę i spierd... to wszystko! - surowo ocenia obecnego prezesa Mazur. Kiedyś obaj panowie ze sobą współpracowali.

Skoro zatem należy zmienić obecne władze, to kogo na stanowisku prezesa widziałby Mazur? - Krzysztofa Kołaczyka - odpowiada. Mowa o obecnym prezesie Rakowa Częstochowa. - To człowiek, który kocha też Górnik. Najlepszą rekomendacją jest to, co zrobił pod Jasną Górą - dodaje Mazur.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również